Wyszukiwarka
Liczba elementów: 48
Bytom
Pierwsza – normalnotorowa – linia kolejowa ruszyła na Górnym Śląsku w 1846 roku i łączyła Wrocław z Mysłowicami. Niestety, omijała wiele ważnych ośrodków miejskich, często zresztą na życzenie ich mieszkańców, którzy mnożyli wyimaginowane powody, dla których obecność kolei w ich mieście byłaby niewskazana. Wkrótce okazało się, że kolej sprzyja rozwojowi gospodarczemu. Na początku lat 50. XIX stulecia rozpoczęto budowę linii kolejowych o rozstawie torów 785 mm - mniejszym od stosowanego przez kolej normalnotorową. Łączyły one setki zakładów przemysłowych, umożliwiając przewożenie towarów, a sporadycznie także pasażerów. Największym inwestorem, do czasu nacjonalizacji kolei przez państwo pruskie w 1883 roku, było Towarzystwo Kolei Górnośląskich. Z czasem scaliło ono w jeden system wiele odcinków, ułożonych i obsługiwanych przez innych prywatnych przedsiębiorców. Po II wojnie światowej gospodarzem kolejki stały się PKP. Pierwsze linie połączyły Tarnowskie Góry z Wirkiem (obecnie dzielnica Rudy Śląskiej) oraz Karb (dzielnica Bytomia) z Szopienicami (dzielnica Katowic). Sieć rozwijała się bardzo dynamicznie, osiągając w latach 50. XX wieku w sumie blisko 250 km długości. Najdłużej obsługiwanym zakładem była Elektrownia Chorzów, do której ostatni transport węgla w ten sposób przyjechał w 2001 roku. Na początku drugiego dziesięciolecia XXI wieku popularna „rosbanka” kursuje nieregularnie na odcinku Bytom PKP Wąskotorowy–Miasteczko Śląskie. Linia liczy ponad 21 km; pociąg pokonuje tę odległość w nieco ponad godzinę, przewożąc turystów i wycieczkowiczów. Trasa zaczyna się na dworcu PKP w Bytomiu. Następne jej przystanki to: Szombierki, Karb, Dąbrowa Miejska, Sucha Góra, Repty Kopalnia Zabytkowa, Tarnowskie Góry, Lasowice, Miasteczko Śląskie Zalew, Miasteczko Śląskie. Największą stacją GKW jest Bytom Karb Wąskotorowy. Zachowały się na niej budynki lokomotywowni, gdzie zobaczyć można m.in. dwa parowozy, pojazdy spalinowe (w tym powszechnie stosowaną, rumuńską lokomotywę typu Lxd2), wagony towarowe i osobowe oraz pojazdy pomocnicze (np. drezynę). Ciekawostką jest wagon–salonka z 1912 roku. Górnośląskie Koleje Wąskotorowe w Bytomiu znajdują się na Szlaku Zabytków Techniki.
„Cieszyńska Wenecja” oraz ciek Młynówki to jedno z miejsc cieszących się uznaniem miłośników Cieszyna. Sztuczny kanał zwany Młynówką sięga swymi początkami XVI w. Częściowo jego powstanie wiązać się mogło z zasilaniem w wodę fosy, równocześnie jedną z funkcji było napędzanie młynów - stąd też wzięła się jego nazwa. Świadczą o tym dokumenty z pierwszej połowy XVI w., wydane przez Jana z Pernsteinu (opiekuna małoletniego Wacława III Adama, księcia cieszyńskiego), które mówią o zwolnieniu mieszczan z obowiązku oczyszczania „przykopy młyńskiej”. Woda napędzała książęcy młyn prochowy pod zamkiem oraz miejski młyn zbożowy. Nad ciekiem zaczęli osiedlać się rzemieślnicy. Wodę z Młynówki wykorzystywano także w czasach rozwoju miasta w drugiej połowie XIX stuleciu, kiedy to powstał szereg obiektów, jak np. elektrownia wodna, która przez pewien czas dostarczała prąd do dworca kolejowego (obecna stacja Czeski Cieszyn). W drugiej połowie XX w. z Młynówki czerpało wodę wiele zakładów, niestety spuszczając tu również ścieki. Obecnie utraciła ona w dużym stopniu swe wcześniejsze znaczenie gospodarcze. Młynówka, pobierająca wodę z Olzy oraz Puńcówki, ma ogółem 3690 m długości i dzieli się na dwie odnogi. Do czasów współczesnych zachowało się nad Młynówką nieco budynków z XVIII i XIX w. Owa „Cieszyńska Wenecja” posiada swoiste walory krajobrazowe i stanowi atrakcję turystyczną oraz teren spacerów dla mieszkańców. W jej rejonie działają też liczne lokale gastronomiczne.
Zbiornik na Żarze, stanowiący część kompleksu elektrowni, pełni funkcję zbiornika górnego, podczas gdy dolnym jest Jezioro Międzybrodzkie. Działanie elektrowni szczytowo-pompowej polega na pompowaniu wody ze zbiornika dolnego do górnego w okresie, gdy produkcja energii przerasta zapotrzebowanie na nią (np. w nocy). Następnie, w godzinach szczytu, ma miejsce odwrócenie procesu. Tego rodzaju elektrownie stanowią wielkie akumulatory o ogromnej pojemności. Zaletą ich jest możliwość szybkiego uruchomienia - w razie potrzeby produkcji prądu. Wraz z elektrownią otwarto prowadzącą na Żar drogę asfaltową, która jednak obecnie jest zamknięta dla ruchu publicznego. W 2004 r. oddano do użytku kolejkę linowo-terenową. Zimą narciarze i snowboardziści mają do dyspozycji średnio trudną trasę zjazdową o długości 1600 m, która jest sztucznie zaśnieżana. Obok górnej stacji kolejki amatorzy sportów zimowych mogą skorzystać także z wyciągu orczykowego. Przy dolnej stacji znajduje się natomiast stok narciarski dla najmłodszych, z wyciągiem taśmowym. W ośrodku jest również do dyspozycji wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz szkoła narciarska i snowboardowa. Kolejka na Żar czynna jest także latem. Do innych, tutejszych atrakcji należy park linowy w sąsiedztwie dolnej stacji kolejki. Jest tu także kilka punktów gastronomicznych. Z Góry Żar podziwiać można panoramę Beskidu Małego oraz jezior w przełomie rzeki Soły. U podnóża góry w 1935 roku powstało lotnisko szybowcowe, gdzie także współcześnie działa szkoła szybowcowa. Żar przyciąga też amatorów paralotniarstwa. Góra jest także miejscem odwiedzanym przez turystów „plecakowych”. Przechodzi tędy czerwono oznakowany szlak zwany Małym Szlakiem Beskidzkim. Nim możemy dotrzeć na górę Żar z miejscowości Żarnówka Mała, położonej nad Jeziorem Międzybrodzkim. Wyjście zajmuje niespełna 2 g. Trzygodzinna wędrówka dalszą częścią szlaku zaprowadzi nas ładnym pasmem górskim na przełęcz Kocierską (718 m); po drodze szczyt Kocierz (879) z leśnym rezerwatem przyrody.
Szombierki, od 1951 roku dzielnica Bytomia, chwalą się korzeniami sięgającymi czasów średniowiecznych. Mieszkańcy osady trudnili się rolnictwem aż do XIX wieku, kiedy zawitał tutaj przemysł ciężki. Wówczas to miejscowe dobra nabył słynny, śląski przemysłowiec – Karol Godula, król cynku i węgla. Spadkobiercą majątku Goduli była jego przybrana córka Joanna Gryzik, która wniosła rozległe włości i zakłady przemysłowe w posagu swemu mężowi, Ulrykowi Schaffgotschowi. Po zakończeniu I wojny światowej spółka Schaffgotsch Bergwerksgesellschaft GmbH postanowiła wznieść w Szombierkach elektrownię węglową, wykorzystującą węgiel pobliskiej kopalni „Gräfin Johanna” (Bobrek) należącej do koncernu. Wkrótce więc powstała jedna z największych na Śląsku elektrownia. Projektantami niezwykłych zabudowań byli kuzyni Georg i Emil Zillmannowie, którzy mieli już na koncie realizację kopalni węgla kamiennego „Giesche” (Wieczorek) i słynnych osiedli robotniczych Giszowiec i Nikiszowiec. Powstał olbrzymi zespół fabryczny z budynkiem administracyjnym, maszynownią, pompownią, kotłownią, rozdzielnią główną i wewnętrznym dziedzińcem; ich budynki wzniesiono z cegły zwykłej, klinkierowej i glazurowanej, a przykryto dachami mansardowymi z lukarnami. Największe wrażenie robią jednak dwie wieże na rzucie kwadratu: zegarowa i węglowa oraz trzy cylindryczne kominy (najwyższy sięga 120 m). W całości elektrownia sprawia wrażenie obiektu sakralnego - potęgują je wysokie okna, w których brakuje tylko kolorowych witraży. W najlepszym okresie elektrownia zatrudniała prawie 1000 pracowników, a jej moc osiągała ponad 100 MW. W latach 70. ubiegłego wieku „Szombierki” przekształcono w elektrociepłownię o mocy 158 MW. Obecnie ten kombinat pracuje jedynie w okresie letnim. Coraz częściej zabytkowe hale stają się miejscem koncertów czy spektakli teatralnych. Odbyły się tu m.in. Międzynarodowa Konferencja Tańca Współczesnego, Gala Mozartowska, Festiwal Teatromania i Festiwal Sztuki Wysokiej. Zabytkowy obiekt elektrowni wciąż czeka na decyzje w sprawie swej przyszłości.
Szombierki, od 1951 roku dzielnica Bytomia, chwalą się korzeniami sięgającymi czasów średniowiecznych. Mieszkańcy osady trudnili się rolnictwem aż do XIX wieku, kiedy zawitał tutaj przemysł ciężki. Wówczas to miejscowe dobra nabył słynny, śląski przemysłowiec – Karol Godula, król cynku i węgla. Spadkobiercą majątku Goduli była jego przybrana córka Joanna Gryzik, która wniosła rozległe włości i zakłady przemysłowe w posagu swemu mężowi, Ulrykowi Schaffgotschowi. Po zakończeniu I wojny światowej spółka Schaffgotsch Bergwerksgesellschaft GmbH postanowiła wznieść w Szombierkach elektrownię węglową, wykorzystującą węgiel pobliskiej kopalni „Gräfin Johanna” (Bobrek) należącej do koncernu. Wkrótce więc powstała jedna z największych na Śląsku elektrownia. Projektantami niezwykłych zabudowań byli kuzyni Georg i Emil Zillmannowie, którzy mieli już na koncie realizację kopalni węgla kamiennego „Giesche” (Wieczorek) i słynnych osiedli robotniczych Giszowiec i Nikiszowiec. Powstał olbrzymi zespół fabryczny z budynkiem administracyjnym, maszynownią, pompownią, kotłownią, rozdzielnią główną i wewnętrznym dziedzińcem; ich budynki wzniesiono z cegły zwykłej, klinkierowej i glazurowanej, a przykryto dachami mansardowymi z lukarnami. Największe wrażenie robią jednak dwie wieże na rzucie kwadratu: zegarowa i węglowa oraz trzy cylindryczne kominy (najwyższy sięga 120 m). W całości elektrownia sprawia wrażenie obiektu sakralnego - potęgują je wysokie okna, w których brakuje tylko kolorowych witraży. W najlepszym okresie elektrownia zatrudniała prawie 1000 pracowników, a jej moc osiągała ponad 100 MW. W latach 70. ubiegłego wieku „Szombierki” przekształcono w elektrociepłownię o mocy 158 MW. Obecnie ten kombinat pracuje jedynie w okresie letnim. Coraz częściej zabytkowe hale stają się miejscem koncertów czy spektakli teatralnych. Odbyły się tu m.in. Międzynarodowa Konferencja Tańca Współczesnego, Gala Mozartowska, Festiwal Teatromania i Festiwal Sztuki Wysokiej. Zabytkowy obiekt elektrowni wciąż czeka na decyzje w sprawie swej przyszłości.
Zbiornik na Żarze, stanowiący część kompleksu elektrowni, pełni funkcję zbiornika górnego, podczas gdy dolnym jest Jezioro Międzybrodzkie. Działanie elektrowni szczytowo-pompowej polega na pompowaniu wody ze zbiornika dolnego do górnego w okresie, gdy produkcja energii przerasta zapotrzebowanie na nią (np. w nocy). Następnie, w godzinach szczytu, ma miejsce odwrócenie procesu. Tego rodzaju elektrownie stanowią wielkie akumulatory o ogromnej pojemności. Zaletą ich jest możliwość szybkiego uruchomienia - w razie potrzeby produkcji prądu. Wraz z elektrownią otwarto prowadzącą na Żar drogę asfaltową, która jednak obecnie jest zamknięta dla ruchu publicznego. W 2004 r. oddano do użytku kolejkę linowo-terenową. Zimą narciarze i snowboardziści mają do dyspozycji średnio trudną trasę zjazdową o długości 1600 m, która jest sztucznie zaśnieżana. Obok górnej stacji kolejki amatorzy sportów zimowych mogą skorzystać także z wyciągu orczykowego. Przy dolnej stacji znajduje się natomiast stok narciarski dla najmłodszych, z wyciągiem taśmowym. W ośrodku jest również do dyspozycji wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz szkoła narciarska i snowboardowa. Kolejka na Żar czynna jest także latem. Do innych, tutejszych atrakcji należy park linowy w sąsiedztwie dolnej stacji kolejki. Jest tu także kilka punktów gastronomicznych. Z Góry Żar podziwiać można panoramę Beskidu Małego oraz jezior w przełomie rzeki Soły. U podnóża góry w 1935 roku powstało lotnisko szybowcowe, gdzie także współcześnie działa szkoła szybowcowa. Żar przyciąga też amatorów paralotniarstwa. Góra jest także miejscem odwiedzanym przez turystów „plecakowych”. Przechodzi tędy czerwono oznakowany szlak zwany Małym Szlakiem Beskidzkim. Nim możemy dotrzeć na górę Żar z miejscowości Żarnówka Mała, położonej nad Jeziorem Międzybrodzkim. Wyjście zajmuje niespełna 2 g. Trzygodzinna wędrówka dalszą częścią szlaku zaprowadzi nas ładnym pasmem górskim na przełęcz Kocierską (718 m); po drodze szczyt Kocierz (879) z leśnym rezerwatem przyrody.
Zbiornik na Żarze, stanowiący część kompleksu elektrowni, pełni funkcję zbiornika górnego, podczas gdy dolnym jest Jezioro Międzybrodzkie. Działanie elektrowni szczytowo-pompowej polega na pompowaniu wody ze zbiornika dolnego do górnego w okresie, gdy produkcja energii przerasta zapotrzebowanie na nią (np. w nocy). Następnie, w godzinach szczytu, ma miejsce odwrócenie procesu. Tego rodzaju elektrownie stanowią wielkie akumulatory o ogromnej pojemności. Zaletą ich jest możliwość szybkiego uruchomienia - w razie potrzeby produkcji prądu. Wraz z elektrownią otwarto prowadzącą na Żar drogę asfaltową, która jednak obecnie jest zamknięta dla ruchu publicznego. W 2004 r. oddano do użytku kolejkę linowo-terenową. Zimą narciarze i snowboardziści mają do dyspozycji średnio trudną trasę zjazdową o długości 1600 m, która jest sztucznie zaśnieżana. Obok górnej stacji kolejki amatorzy sportów zimowych mogą skorzystać także z wyciągu orczykowego. Przy dolnej stacji znajduje się natomiast stok narciarski dla najmłodszych, z wyciągiem taśmowym. W ośrodku jest również do dyspozycji wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz szkoła narciarska i snowboardowa. Kolejka na Żar czynna jest także latem. Do innych, tutejszych atrakcji należy park linowy w sąsiedztwie dolnej stacji kolejki. Jest tu także kilka punktów gastronomicznych. Z Góry Żar podziwiać można panoramę Beskidu Małego oraz jezior w przełomie rzeki Soły. U podnóża góry w 1935 roku powstało lotnisko szybowcowe, gdzie także współcześnie działa szkoła szybowcowa. Żar przyciąga też amatorów paralotniarstwa. Góra jest także miejscem odwiedzanym przez turystów „plecakowych”. Przechodzi tędy czerwono oznakowany szlak zwany Małym Szlakiem Beskidzkim. Nim możemy dotrzeć na górę Żar z miejscowości Żarnówka Mała, położonej nad Jeziorem Międzybrodzkim. Wyjście zajmuje niespełna 2 g. Trzygodzinna wędrówka dalszą częścią szlaku zaprowadzi nas ładnym pasmem górskim na przełęcz Kocierską (718 m); po drodze szczyt Kocierz (879) z leśnym rezerwatem przyrody.
Pierwsza – normalnotorowa – linia kolejowa ruszyła na Górnym Śląsku w 1846 roku i łączyła Wrocław z Mysłowicami. Niestety, omijała wiele ważnych ośrodków miejskich, często zresztą na życzenie ich mieszkańców, którzy mnożyli wyimaginowane powody, dla których obecność kolei w ich mieście byłaby niewskazana. Wkrótce okazało się, że kolej sprzyja rozwojowi gospodarczemu. Na początku lat 50. XIX stulecia rozpoczęto budowę linii kolejowych o rozstawie torów 785 mm - mniejszym od stosowanego przez kolej normalnotorową. Łączyły one setki zakładów przemysłowych, umożliwiając przewożenie towarów, a sporadycznie także pasażerów. Największym inwestorem, do czasu nacjonalizacji kolei przez państwo pruskie w 1883 roku, było Towarzystwo Kolei Górnośląskich. Z czasem scaliło ono w jeden system wiele odcinków, ułożonych i obsługiwanych przez innych prywatnych przedsiębiorców. Po II wojnie światowej gospodarzem kolejki stały się PKP. Pierwsze linie połączyły Tarnowskie Góry z Wirkiem (obecnie dzielnica Rudy Śląskiej) oraz Karb (dzielnica Bytomia) z Szopienicami (dzielnica Katowic). Sieć rozwijała się bardzo dynamicznie, osiągając w latach 50. XX wieku w sumie blisko 250 km długości. Najdłużej obsługiwanym zakładem była Elektrownia Chorzów, do której ostatni transport węgla w ten sposób przyjechał w 2001 roku. Na początku drugiego dziesięciolecia XXI wieku popularna „rosbanka” kursuje nieregularnie na odcinku Bytom PKP Wąskotorowy–Miasteczko Śląskie. Linia liczy ponad 21 km; pociąg pokonuje tę odległość w nieco ponad godzinę, przewożąc turystów i wycieczkowiczów. Trasa zaczyna się na dworcu PKP w Bytomiu. Następne jej przystanki to: Szombierki, Karb, Dąbrowa Miejska, Sucha Góra, Repty Kopalnia Zabytkowa, Tarnowskie Góry, Lasowice, Miasteczko Śląskie Zalew, Miasteczko Śląskie. Największą stacją GKW jest Bytom Karb Wąskotorowy. Zachowały się na niej budynki lokomotywowni, gdzie zobaczyć można m.in. dwa parowozy, pojazdy spalinowe (w tym powszechnie stosowaną, rumuńską lokomotywę typu Lxd2), wagony towarowe i osobowe oraz pojazdy pomocnicze (np. drezynę). Ciekawostką jest wagon–salonka z 1912 roku. Górnośląskie Koleje Wąskotorowe w Bytomiu znajdują się na Szlaku Zabytków Techniki.
Na początku był kamieniołom, w którym łupano cenny materiał budowlany, jakim jest dolomit. W połowie lat 90. ubiegłego stulecia firma wpadła w tarapaty finansowe i w konsekwencji zaczęła zalegać z opłatami za prąd. Elektrownia okazała się bezwzględna i odcięła zasilanie. Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać - stanęły pompy odprowadzające wodę. Po sześciu miesiącach kamieniołom zamienił się w malownicze jezioro. Wnet zostało ono odkryte przez płetwonurków. Co takiego przyciąga ich do Jaworzna? Na pewno woda, szmaragdowa, przejrzysta na kilkanaście metrów, a także efektowne urwiska skalne. Ale przede wszystkim niespodzianki rozsiane po dnie zalewu. Właściciele kamieniołomu nie zdążyli rozmontować i wywieźć całego sprzętu, pozostawiając m.in. dwie olbrzymie koparki. W wodzie wyglądają one jak pojazdy z filmów science-fiction! Mnóstwo tu zresztą innych, skromniejszych urządzeń i narzędzi. Do odnalezienia są m.in. bunkier strzałowego (w którym chronił się podczas eksplozji kruszących skałę), stacja trafo czy przepompownia. Atrakcji przybywa. W akwenie zatopiono już dwa samochody, a nawet samolot. Są więc polonez i bmw oraz antonow AN2. Wszystkie te obiekty oznaczono specjalnymi bojami. Na powierzchni płetwonurkom służą m.in. domki wypoczynkowe, sklep i wypożyczalnia sprzętu. Obecnie Baza Nurkowa „Koparki” w Jaworznie-Szczakowej to atrakcja turystyczna na skalę europejską. Bezpieczna i profesjonalna. Nie bez powodu mówi się, że jeśli w Polsce nurkować, to w Hańczy na północy, a na południu - w „Koparkach”.
Na początku był kamieniołom, w którym łupano cenny materiał budowlany, jakim jest dolomit. W połowie lat 90. ubiegłego stulecia firma wpadła w tarapaty finansowe i w konsekwencji zaczęła zalegać z opłatami za prąd. Elektrownia okazała się bezwzględna i odcięła zasilanie. Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać - stanęły pompy odprowadzające wodę. Po sześciu miesiącach kamieniołom zamienił się w malownicze jezioro. Wnet zostało ono odkryte przez płetwonurków. Co takiego przyciąga ich do Jaworzna? Na pewno woda, szmaragdowa, przejrzysta na kilkanaście metrów, a także efektowne urwiska skalne. Ale przede wszystkim niespodzianki rozsiane po dnie zalewu. Właściciele kamieniołomu nie zdążyli rozmontować i wywieźć całego sprzętu, pozostawiając m.in. dwie olbrzymie koparki. W wodzie wyglądają one jak pojazdy z filmów science-fiction! Mnóstwo tu zresztą innych, skromniejszych urządzeń i narzędzi. Do odnalezienia są m.in. bunkier strzałowego (w którym chronił się podczas eksplozji kruszących skałę), stacja trafo czy przepompownia. Atrakcji przybywa. W akwenie zatopiono już dwa samochody, a nawet samolot. Są więc polonez i bmw oraz antonow AN2. Wszystkie te obiekty oznaczono specjalnymi bojami. Na powierzchni płetwonurkom służą m.in. domki wypoczynkowe, sklep i wypożyczalnia sprzętu. Obecnie Baza Nurkowa „Koparki” w Jaworznie-Szczakowej to atrakcja turystyczna na skalę europejską. Bezpieczna i profesjonalna. Nie bez powodu mówi się, że jeśli w Polsce nurkować, to w Hańczy na północy, a na południu - w „Koparkach”.
Zbiornik na Żarze, stanowiący część kompleksu elektrowni, pełni funkcję zbiornika górnego, podczas gdy dolnym jest Jezioro Międzybrodzkie. Działanie elektrowni szczytowo-pompowej polega na pompowaniu wody ze zbiornika dolnego do górnego w okresie, gdy produkcja energii przerasta zapotrzebowanie na nią (np. w nocy). Następnie, w godzinach szczytu, ma miejsce odwrócenie procesu. Tego rodzaju elektrownie stanowią wielkie akumulatory o ogromnej pojemności. Zaletą ich jest możliwość szybkiego uruchomienia - w razie potrzeby produkcji prądu. Wraz z elektrownią otwarto prowadzącą na Żar drogę asfaltową, która jednak obecnie jest zamknięta dla ruchu publicznego. W 2004 r. oddano do użytku kolejkę linowo-terenową. Zimą narciarze i snowboardziści mają do dyspozycji średnio trudną trasę zjazdową o długości 1600 m, która jest sztucznie zaśnieżana. Obok górnej stacji kolejki amatorzy sportów zimowych mogą skorzystać także z wyciągu orczykowego. Przy dolnej stacji znajduje się natomiast stok narciarski dla najmłodszych, z wyciągiem taśmowym. W ośrodku jest również do dyspozycji wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz szkoła narciarska i snowboardowa. Kolejka na Żar czynna jest także latem. Do innych, tutejszych atrakcji należy park linowy w sąsiedztwie dolnej stacji kolejki. Jest tu także kilka punktów gastronomicznych. Z Góry Żar podziwiać można panoramę Beskidu Małego oraz jezior w przełomie rzeki Soły. U podnóża góry w 1935 roku powstało lotnisko szybowcowe, gdzie także współcześnie działa szkoła szybowcowa. Żar przyciąga też amatorów paralotniarstwa. Góra jest także miejscem odwiedzanym przez turystów „plecakowych”. Przechodzi tędy czerwono oznakowany szlak zwany Małym Szlakiem Beskidzkim. Nim możemy dotrzeć na górę Żar z miejscowości Żarnówka Mała, położonej nad Jeziorem Międzybrodzkim. Wyjście zajmuje niespełna 2 g. Trzygodzinna wędrówka dalszą częścią szlaku zaprowadzi nas ładnym pasmem górskim na przełęcz Kocierską (718 m); po drodze szczyt Kocierz (879) z leśnym rezerwatem przyrody.