Artykuły
Data dodania: 6 marca 2020
Edward Wieczorek

Jak zostać milionerem?


Większość twórców górnośląskiej potęgi przemysłowej XIX wieku rekrutowała się z kręgów arystokracji lub bogatej szlachty. Jedynie osoby Karola Goduli i Franciszka Wincklera nie pasują do tego grona, oni bowiem doszli do bogactwa i zaszczytów własną pracą i umiejętnym obracaniem zarobionym kapitałem.
Karol Godula to najbardziej tajemnicza postać w historii górnośląskiego przemysłu. W literaturze i historiografii krąży o nim wiele legend, ukazujących go jako kalekę z Rudy, sprzymierzonego – jak doktor Faust – z diabłem, odludka i okrutnika. Część z nich, kolportowana przez pisarzy (m.in. Gustawa Morcinka i Marię Klimas-Błahutową, Aleksandra Bocheńskiego), trafiła do masowej wyobraźni Polaków jako pewniki. Do nich należą m.in. opisy jego pochodzenia (z nizin społecznych, z rodziny fornala), kalectwa (okaleczyli go kłusownicy), wykształcenia (spodobał się hr. Ballestremowi i ten kształcił go razem ze swoimi synami) i majątku (kupił za symboliczną sumę od hr. Ballestrema hałdy pohutnicze i ze zwałowanego na nich nagaru – osadu wielkopiecowego – wytopił cynk) itp.

Nie zachował się żaden wizerunek Karola Goduli (obraz, rycina). Ten najpopularniejszy, prezentowany powyżej i multiplikowany w wielu różnych postaciach, to witraż Petera Ludwiga Kowalskiego, który wraz z trzema innymi, miał ozodbić gliwicką siedzibę Towarzystwa Górniczo-Hutniczego. Wszystkie witraże zaginęły w czasie II wojny światowej. Zachowały się tylko ich barwne projekty.

Wizjoner

Współczesna literatura historyczna przybliża nam Godulę jako wizjonera, prawdziwie amerykańskiego „self-made man”, który do majątku doszedł dzięki własnej pracy, uporowi i umiejętnemu lokowaniu kapitału. Potrafił wykorzystać obowiązujące prawo do zabezpieczenia swoich interesów, na co nie zawsze decydowali się potentaci przemysłowi (np. Ballestrem jako bogaty właściciel ziemski wzbraniał się przed występowaniem o prawa górnicze na cudzym terenie, choć prawa górnicze w Prusach mógł uzyskać każdy, pod warunkiem, że będzie się dzielił zyskami z właścicielem terenu).
Jaki więc naprawdę był Karol Godula, nazywany śląskim „królem cynku”?
Badacze zaliczają go do stanu mieszczańskiego. Urodził się 8 listopada 1781 r. w Makoszowach (dziś w granicach Zabrza) w rodzinie nadleśniczego Józefa Goduli i Franciszki z d. Hanisz, córki nauczyciela. Karol został ochrzczony w kościele św. Mikołaja w Przyszowicach koło Gliwic, który został w 1939 r. przeniesiony do Borowej Wsi (w granicach Mikołowa), gdzie stoi do dzisiaj.

Kościół z Przyszowic, w którym ochrzczono karola Godulę, przeniesiony do Borowej Wsi, foto Edward Wieczorek

Jego ojciec, Józef Godula, dzierżawił dobra Makoszowy i Ligota Zabrska (w granicach Gliwic), później zaś – majątek Gorzyczki, gdzie rodzice Goduli zmarli.

Edukacja

Karol odebrał staranne – jak na ówczesne czasy – wykształcenie. Jego rodziców było na to stać. Doceniali też zapewne wartość wykształcenia.
Najpierw w latach 1793-98 uczył się na poziomie gimnazjalnym w cysterskiej przyklasztornej szkole realnej w Rudach koło Raciborza (która już wówczas miała na Górnym Śląsku wysokie notowania), potem rok w Hauptschule w Opawie (dziś w Republice Czeskiej).
Być może już w Rudach poznał Godula racjonalną gospodarkę, bowiem cystersi posiadali w tym czasie 6 hut żelaza, potażarnię (wytwórnię potażu, czyli węglanu potasu), hutę szkła, kopalnię rudy żelaza, kuźnicę miedzi, wielki piec, browar, blich (bielarnię płótna) i kilka folwarków.

Dawny klasztor cysterski w Rudach - miejsce edukacji gimnazjalnej Goduli, foto Tomasz Renk, www.slaskie.travel

Po ukończeniu szkół ok. 1800 r. podjął pracę zarobkową w dobrach hr. Karola Franciszka von Ballestrema, właściciela majątku Pławniowice-Ruda-Biskupice (później jednego z potentatów przemysłowych Górnego Śląska więcej: https://www.slaskie.travel/pl-PL/Artykuly/Pokaz/1016442/sladami-ballestremow-z-plawniowic), początkowo jako pisarz sądowy i kasjer, potem – od 1808 r. – rządca (Amtmann) uprzemysłowionych dóbr w Rudzie (dziś dzielnica Rudy Śląskiej), a od 1814 r. – główny zarządca (Oberamtmann), posiadający też władzę sądowniczą i policyjną.
Biografowie Goduli uważają, że zdobył solidniejsze wykształcenie i przygotowanie do zarządzania majątkiem niż jego pryncypał hr. Ballestrem, który był tylko byłym wojskowym.

 Ruda Śląska, dzielnica Ruda - pałac hr. Ballerstemów na dawnej pocztówce i jego ruiny współcześnie, foto Edward Wieczorek

Odludek

Prawdopodobnie Godula po 1813 r. był już kaleką. Współcześni mu mówią o utykającym człowieku, z niedowładem jednej ręki, jednym okiem i blizną na twarzy. Nie jest jednak znana przyczyna jego kalectwa. Część piszących i badaczy wiąże ją z pracą zarządcy ballestremowskich lasów na pocz. XIX w. i zemstą kłusowników, inni – z napadem niesubordynowanych żołnierzy na pełniącego funkcję komendanta Landwehry (pospolitego ruszenia) Godulę w 1813 r.
Właśnie przez kalectwo Godula unikał życia towarzyskiego i prowadził niemal pustelniczy tryb życia, który stał się pożywką dla późniejszych mrocznych legend. Gospodarował razem z gospodynią Emilią Lukas w swoim domu w sąsiedztwie pałacu Ballestremów we wspomnianej już Rudzie. Unikając towarzystwa, nie był jednak nieprzystępny. Jego podwładni wspominają, że wielokrotnie pomagał potrzebującym robotnikom i ich rodzinom.

Ruda Śląska, ruiny domu Goduli w  dzielnicy Ruda przed i w trakcie rewitalizacji, foto Edward Wieczorek

Przemysłowa kariera

Początek zawodowej kariery Goduli splótł się z intensywnym rozwojem przemysłu ciężkiego na Górnym Śląsku, zwłaszcza hutnictwa żelaza, górnictwa węgla kamiennego i hutnictwa cynku. W tej ostatniej „raczkującej” dopiero dziedzinie (w oparciu o wynalazek Johanna Chrystiana Ruberga w 1798 r. uruchomiono pierwszą hutę cynku w Wesołej – dziś dzielnicy Mysłowic) inwestycje często zwracały się już po roku, co pokazuje przykład huty „Lydognia” w Królewskiej Hucie (Chorzowie). Nic więc dziwnego, że za namową Goduli hr. Ballestrem zainwestował w 1815 r. w hutę cynku „Karol” w dzisiejszej dzielnicy Rudy Śląskiej – Goduli. Huta po dziesięciu latach i dwukrotnej przebudowie stała się największą cynkownią w Europie. Godula miał w niej 28 ze 128 kuksów (udziałów).

Kopalnia rud cynku "Maria" w Miechowicach, na rycinie Ernesta W. Knippla

Godula dostarczał też surowiec do hut cynku w postaci rudy cynku – galmanu (ZnCO3) z kopalń należących do spółki „Spadkobiercy Jerzego von Giesche” oraz nagaru cynkowego z hałd hut żelaza – stąd popularne przeświadczenie, że Godula dorobił się fortuny na hałdach. Udziały w hucie cynku uważa się za początek samodzielnej kariery przemysłowej Goduli. Wkrótce potem Godula uzyskał nadania na eksploatację złóż galmanu w okolicy Bytomia. Tak powstała kopalnia galmanu „Maria” w Miechowicach (dzielnica Bytomia) – wówczas jedna z największych w Europie – i „Elżbieta” w Karbie (dzielnica Bytomia). Tym samym został złamany monopol galmanowy spółki „Spadkobiercy Jerzego von Giesche”.
Godula hołdował zasadzie niezależności ekonomicznej. Nieustannie gromadził kapitał, lokując go m.in. w listach zastawnych oraz w majątkach ziemskich (np. w 1825 r. nabył majątki Szombierki (dzielnica Bytomia) i Orzegów (dzielnica Rudy Śląskiej), licząc na prawa do działalności górniczej na własnym terenie.
Tu na marginesie trzeba wspomnieć, że zgodnie z pruskim prawem górniczym prawo do wydobycia miał każdy (kto uzyskał „licencję”), jednak jeśli nie wydobywał na własnym terenie, musiał się dzielić z właścicielem terenu po połowie.
Zgodnie ze swoimi zasadami Godula starał się koncentrować we własnych rękach tereny wydobywcze, mieć własne kopalnie surowca i teren pod budowę własnych hut (stąd też w ciągu dwudziestu lat kupił 6 kopalń i udziały w kilkunastu innych). Był niezwykle pracowity, a przy tym prowadził purytański niemal tryb życia. Nienawidził pijaństwa i lenistwa.

„Król cynku”

Tym mianem określiła Godulę konkurencja, czyli spółka „Spadkobiercy Jerzego von Giesche”, u której kupował olbrzymie ilości surowca do swoich hut, a miał ich już coraz więcej. Spółka „Spadkobiercy Jerzego von Giesche” była (zgodnie z cesarskim, a potem prusko-królewskim edyktem) monopolistą w wydobyciu rud cynku na Górnym Śląsku do połowy XIX w.
W 1830 r. Godula przestał być zarządcą majątku hr. Ballestrema, pozostając nadal jego doradcą i dzierżawcą majątku w Rudzie. Do śmierci zdołał kupić lub zbudować cynkownie na terenie dzisiejszej Rudy Śląskiej i Bytomia (Orzegów, Bobrek, Chebzie). Cynkownie Goduli dawały 11% ilości i tyleż samo wartości produkcji cynku na Górnym Śląsku. Od drugiej połowy lat 20. XIX w. zaczął też na własny rachunek eksploatację węgla kamiennego w kopalniach w okolicach Orzegowa. Dziesięć lat później rozwinął Godula swój najlepszy biznes – właśnie górnictwo węgla kamiennego, mając do dyspozycji 2 kopalnie węgla w całości, 4 w połowie oraz udziały w 5 innych kopalniach węgla. Kupił też majątki ziemskie Bujaków (dziś w Mikołowie) i Bobrek (dziś w Bytomiu). Po kolejnych dziesięciu latach dokupił jeszcze 13 nadań kopalń samodzielnie i na spółkę z Ballestremem.
W tym czasie do funkcji zawodowych doszły też godności publiczne: w 1832 r. wybrano go deputowanym powiatu bytomskiego do sejmiku rejencyjnego. Prestiżu – oprócz funkcji publicznej – dodał mu pałac w Szombierkach, dziś dzielnicy Bytomia, przebudowany przez Godulę

Bytom - Szombierki, pałac Karola Goduli na rycinie Dunckera w "Landliche Wohnsitze..." ok. 1840 r.

Bytom - Szombierki, miejsce po pałacu Goduli (przedszkole), foto Edward Wieczorek

W wyniku tych działań, ale przede wszystkim w wyniku konsekwentnej polityki ekonomicznej i purytańskiego sposobu życia, jego majątek na chwilę przed śmiercią wynosił ok. 2 miliony talarów. Na taki majątek musiały pracować całe pokolenia Ballestremów, Donnersmarcków czy Hochbergów, a Godula dokonał tego sam.

Przedwczesna śmierć

Godula zmarł na kamicę nerkową we wrocławskim hotelu „Pod Złotą Gęsią” 6 lipca 1848 r. Nie miał żony ani potomstwa. Co prawda, żyło jego rodzeństwo i ich dzieci, ale Godula widząc ich „nowobogacki” tryb życia i trwonienie dawanego przez niego wsparcia, cały swój majątek zapisał w testamencie sześcioletniej wówczas Joannie Gryczyk, biednej dziewczynce, podopiecznej jego gospodyni Emilii Lukas.

Otwarcie testamentu Goduli było największą sensacją roku 1948, było też sensacyjnym zakończeniem jego pracowitego życia. Spadek po Karolu Goduli uczynił Joannę Gryzik najbogatszą na Śląsku panną do wzięcia, która przez króla pruskiego została nobilitowana w 1858 jako hrabina von Schomberg Godulla i w tym samym roku wyszła za mąż za hrabiego Ulryka von Schaffgotscha, potomka śląskiego rodu sięgającego jeszcze średniowiecza.

 

Spadkobierczyni Karola Goduli Joanna hr. von Schomberg-Godulla i jej mąż hr. Ulrich Schaffgotsch na witrażu kościoła w Rudzie Śląskiej – Goduli, foto Edward Wieczorek

Karol Godula został pochowany we Wrocławiu. Jego nagrobek na wrocławskim cmentarzu już nie istnieje, ale mieszkańcy należącej do Goduli wsi Bujaków (dziś sołectwa Mikołowa) przy kościele św. Mikołaja postawili replikę wrocławskiego krzyża nagrobnego. W 1909 r. ekshumowano szczątki Goduli z Wrocławia i pochowano w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szombierkach (dzielnica Bytomia)

Bujaków, replika wrocławskiego krzyża nagrobnego Karola Goduli przy kościele św. Mikołaja, foto Edward Wieczorek

Bujaków, napis na replice krzyża nagrobnego Goduli, foto Edward Wieczorek

Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bytomiu - Szombierkach, miejsce spoczynku Karola Goduli, foto Edward Wieczorek

Śladami Goduli

Po Karolu Goduli pozostały ślady materialne w miejscach związanych z nim lub niegdyś należących do niego. Są to: drewniany kościół, w którym go chrzczono w Mikołowie – Borowej Wsi (przeniesiony z Przyszowic), zespół klasztorny w Rudach koło Raciborza (gdzie zdobywał średnie wykształcenie), ruiny rządcówki, czyli domu Goduli w dzisiejszej Rudzie Śląskiej przy ul. Bujoczka, miejsce po pałacu Goduli w bytomskich Szombierkach (dziś stoi tam pawilon przedszkola) i jego grób w szombierskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Regionaliści i turyści spod znaku PTTK wyznakowali pod koniec lat 90. XX w. niebieski dydaktyczny „Szlak Karola Goduli” z Zabrza-Makoszów, przez Przyszowice, Bujaków, Borową Wieś, Wirek, Nowy Bytom, Godulę i Orzegów – do Szombierek (łącznie 60 km). Szlak ten symbolicznie łączy miejsce urodzenia Goduli i jego wiecznego spoczynku.

Płyta nagrobna Karola Goduli w kościele NSPJ w Bytomiu - Szombierkach, foto Czesław Czerwińskii

 


Wirtualne spacery
Wyszukiwarka wydarzeń