Artikel
Erscheinungsdatum: 30 Juni 2020

Z maluszkiem w Beskidy, czyli z wózkiem w góry


Beskid Śląski

     Beskid Śląski z najwyższym szczytem Skrzyczne (1257 m n.p.m.), stanowi od ponad stu lat kierunek całorocznej turystyki i rekreacji nie tylko dla mieszkańców województwa śląskiego. Głównym celem przyjazdów w Beskidy jest turystyka górska – latem i narciarska – zimą. Najważniejsze miejscowości turystyczne w okolicy to: Bielsko-Biała, Brenna, Istebna, Szczyrk, Ustroń i Wisła. W Ustroniu rozpoczyna się trasa Głównego Szlaku Beskidzkiego: Ustroń – Wołosate (Bieszczady). Dawniej podstawowym źródłem utrzymania było pasterstwo, a dokładniej szałaśnictwo, dziś jednak miejscowa ludność jest nastawiona na wykorzystywanie turystycznych, uzdrowiskowych i wypoczynkowych walorów swojej małej ojczyzny. Wyjątkiem są miejscowości Trójwsi Beskidzkiej, gdzie owce powróciły na hale. Beskid Śląski posiada dużą sieć szlaków i ścieżek znakowanych, udogodnienia w postaci wyciągów i kolejek linowych oraz świetną bazę noclegową i gastronomiczną. Każdy więc może wycieczki zaplanować po swojemu.

ustroń

Ustroń, fot. J. Krawczyk

 

Do beskidzkiego Trójstyku

(autor Edziuś)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): Jaworzynka Trzycatek
Rodzaj drogi: asfaltowa
Suma wzniesień: ok. 50 m
Długość trasy: ok. 7,6 km (tam i z powrotem)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 2:00 h

       W województwie śląskim w sąsiedztwie Trzycatka w Jaworzynce, w gminie Istebna znajduje się jeden z sześciu w Polsce trójstyków granic. Powstał on w 1993 r., po rozpadzie Czechosłowacji. Sam punkt zbiegu trzech granic znajduje się w głębokim na 8 m i szerokim na 34 m jarze strumienia, nad którym do niedawna można było przejść niewielkim drewnianym mostkiem. Co ciekawe, wspomniany strumień ma aż trzy nazwy: polską – Wawrzaczowy Potok, czeską – Kubankowski Potok i słowacką – Potok Goryłow. Jest to jedyne miejsce w Polsce, gdzie na styku trzech granic postawiono trzy słupy (ponoć powodem takiego „potrojenia” jest fakt, iż zbieg granic znajduje się w korycie rzeki). Obeliski na Trójstyku postawiono w 1995 roku. Mają one 240 cm wysokości i ważą ponad 800 kg.

Na Trójstyku, foto Tomasz Renk (www.slaskie.travel)

Ciekawostka: nazwa Trzycatek pochodzi od urzędu celnego między Węgrami a Księstwem Cieszyńskim i pobieranego w nim cła od towarów, wynoszącego trzydziestą część wartości (po słowacku tricet). 

Okolice Trójstyku, foto Edward Wieczorek

        Trójstyk beskidzki to także granica trzech wsi: polskiej Jaworzynki, słowackiego Ciernego i Herczawy w Republice Czeskiej. Leży on w bardzo ładnym miejscu, wśród niewysokich wzniesień południowej części Beskidu Śląskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie głównego wododziału europejskiego, który biegnie od Wawrzaczów Gronia (687 m n.p.m.) nad Trzycatkiem do Ochodzitej (894 m n.p.m.) nad Koniakowem.
      Od polskiej strony wiedzie tutaj wygodny chodnik, a wokół tego miejsca ustawiono ławeczki i altanki. Od niedawna w pobliżu trójstyku po stronie czeskiej funkcjonuje punkt gastronomiczny, w którym można płacić złotówkami. Od 2009 r. z inicjatywy biskupa Żylińskiego Tomasza Galisa w sobotę po 15. sierpnia organizowane są spotkania modlitewne trzech narodów.
        Dojście z Jaworzynki do punktu zetknięcia się trzech granic zajmuje ok. 10-15 min. szlakiem zielonym. W rejonie tym przebiega kilka szlaków turystycznych, umożliwiających spacer po okolicy. Żółty szlak (czeski), prowadzący początkowo wzdłuż granicy czesko-słowackiej i w mniej więcej 45 min. doprowadzi nas do wioski Herczawa, skąd w podobnym czasie dotrzeć można żółtym szlakiem przez przysiółek Łupienie do centrum Jaworzynki.

 

Doliną Czarnej Wisełki

(autor: “luki2609” oraz autor: “Rodzina w ruchu”)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): Wisła Czarne – parking przy Jeziorze Czerniańskim (ok. 11 km od centrum Wisły)
Rodzaj drogi: asfaltowa, szutrowa (górny fragment)
Suma wzniesień: ok. 410 m
Długość trasy: ok. 12,6 km (tam i z powrotem)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 4:00 h

Dolina Czarnej Wisełki, foto Edward Wieczorek

         Wzdłuż doliny Czarnej Wisełki przebiega Ścieżka Przyrodniczo-Dydaktyczna na Baranią Górę. W Dolinę Czarnej Wisełki wchodzimy z parkingu przy Jeziorze Czerniańskim, przy leśniczówce. Praktycznie cała nasza trasa jest poprowadzona asfaltem. Większą część drogi idziemy czarnym szlakiem. Przez chwilę idziemy czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim, który skręca w lewo w las i również prowadzi do schroniska. My zaś dalej wędrujemy drogą. Pod koniec naszej wędrówki asfalt przechodzi w ubitą leśną drogę. Ostatnie metry do schroniska pokonujemy szlakiem (wózek najlepiej kawałek przenieść lub poprowadzić pusty – kamienie i wystające korzenie). W schronisku można zregenerować siły i nacieszyć oczy widokami – przy dobrej widoczności zobaczymy nawet odległe Tatry. Jeżeli nasze dzieci są wstanie poruszać się bez wózka (np “na barana”), to wózek można pozostawić w schronisku i wejść na szczyt Baraniej Góry (2,2 km i 320 m przewyższenia). Wózkiem zjeżdżamy tą samą drogą przez Dolinę Czarnej Wisełki.

Beskid Ślaski - Dolina Czarnej Wisełki - fot. "Rodzina w ruchu" - arch. www.gorydlaciebie.pl


Skrzyczne (1257 m) – wózkiem na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego

(autor: “B&K&A” oraz autor: “Rodzina w ruchu”)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): wieś Lipowa (ok. 10 km na zachód od Żywca) – parking przy Hotelu Zimnik lub przy leśniczówce
Rodzaj drogi: asfaltowa, szutrowa
Suma wzniesień: ok. 730 m
Długość trasy: ok. 20 km (tam i z powrotem)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 7:00 h

Widok na Skrzyczne, foto J. Krawczyk (www.slaskie.travel)

         Trasa trudna! Ze względu na odległość i przewyższenie wymaga dobrej kondycji. Przygodę zaczynamy w Lipowej, Ostre od doliny Zimnika. Samochód zostawiamy na parkingu przy Hotelu Zimnik, wzdłuż drogi lub na parkingu przy leśniczówce. Teraz czeka na nas ok. 10 km podejście. Początkowo idziemy lasem, asfaltową drogą wzdłuż prawego brzegu Malinowskiego Potoku. Później asfalt przechodzi w utwardzoną drogę, a przed nami zaczyna się odsłaniać widok na Beskid Żywiecki. Dochodzimy do niebieskiego szlaku i nim, już niewielki odcinek, dochodzimy do Schroniska PTTK Skrzyczne (1250 m). Tu odpoczywamy i przy dobrej pogodzie podziwiamy panoramę. Z powrotem nie wracamy tą samą drogą. Schodzimy serpentynami na dół (asfalt) i dalej tą samą drogą, którą wychodziliśmy w górę. Wycieczkę warto zaplanować w czasie dobrej pogody z racji długości trasy oraz wysokości, na jaką wchodzimy.

Beskid Ślaski - Skrzyczne - fot. "Rodzina w ruchu" - arch. www.gorydlaciebie.pl

Schronisko PTTK na szczycie Skrzycznego i górna stacja wyciągu krzesełkowego, foto J. Krawczyk (www.slaskie.travel)

 

Bajkowy Szlak Utopca

(autor: “Darek Bochnak”)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): centrum wsi Brenna – parkingi (ok. 15 km od Skoczowa)
Rodzaj drogi: asfaltowa, gruntowa (górny fragment)
Suma wzniesień: ok. 150 m
Długość trasy: ok. 8 km (zejście od Chaty Grabowej do Leśnicy) lub ok. 12 km (powrót od Chaty Grabowej do Brennej)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 2:30 h (zejście do Leśnicy) lub ok. 4:15 h (powrót do Brennej)

         Na Bajkowym Szlaku (znaki czerwono białe) poznamy niesamowite przygody Utopca – Gazdy Brennicy. Wzdłuż trasy znajdują się 4 tablice opisujące jego przygody. Szlak prowadzi w większości asfaltem, a górny fragment jest drogą gruntową. Wycieczkę rozpoczynamy w Brennej Centrum, skąd idziemy w kierunku doliny Hołcyny, mijamy kościół p.w. Św. Jana Chrzciciela oraz Starą Karczmę. Przechodzimy przez most na rzece Brennicy, za którym skręcamy w prawo i asfaltową drogą obok zabytku architektury drewnianej –„Chaty Kowoliczka” o dochodzimy do składnicy drewna, gdzie kończy się asfalt. Przed nami krótkie strome podejście na Grabową. Docieramy do rozwidlenia szlaków przy “Chacie Grabowej”. Wokół schroniska znajduje się park “Ogród Bajek” z postaciami z legend i podań z regionu Beskidu Śląskiego. Z grani Grabowej rozciąga się piękny widok na Trzy Kopce Wiślańskie (810 m n.p.m,), Równicę (885 m n.p.m), Czantorię (995 m n.p.m) i Halę Jaworową. Po odpoczynku w schronisku, możemy (jeżeli mamy zapewniony transport do Brennej Centrum) zejść dalej “Bajkowym Szlakiem” do Brennej Leśnicy lub wrócić tą samą drogą.

Bajkowy Slak Utopca, fot. D.Bochnak - arch. www.górydlaciebie.pl


Niedzielny spacer na Karkoszczonkę

(autor: “wmarek1974“)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): wieś Brenna – parking (bezpłatny) na końcu wsi (Brenna Bukowa ok. 18 km od Skoczowa)
Rodzaj drogi: (kolejno) asfaltowa ( 2 km), gruntowa (500 m)
Suma wzniesień: ok. 250 m
Długość trasy: ok. 5 km (tam i z powrotem)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 2:00 h (tam i z powrotem)

 

Schronisko "Chata Wuja Toma" na przełęczy Karkoszczonka, foto Edward Wieczorek

          Wycieczkę najłatwiej rozpocząć na parkingu w Brennej Bukowej (kilka parkingów). Kierujemy się za znakami szlaku żółtego. Podążamy ścieżką dydaktyczną, oznakowaną tablicami opracowanymi przed Nadleśnictwo Ustroń, a traktującymi o lokalnym drzewostanie i miejscowej faunie. Od razu wchodzimy w las i poruszamy się drogą asfaltową, niedostępną dla samochodów. Początkowo lekko w górę, przyjemną, leśną i zacienioną drogą biegnącą wzdłuż potoku Połczany. Szum wody i leśna cisza, to jest to, co lubimy! W sezonie ruch na tym szlaku jest spory (uwaga na rowerzystów). Droga stopniowo zaczyna wznosić się nieco stromiej, mijamy dwa wypłaszczenia, gdzie można odetchnąć i po ok. 2 kilometrach kończymy przygodę z asfaltem. W tym miejscu część rodzin zawraca w drogę powrotną, bo droga asfaltowa zamienia się w bitą drogę leśną, na dodatek stromą, ale za to pozbawioną kamieni. Górski wózek da radę! Całość podejścia – szacunkowo ok. 500 metrów – biegnie leśnym parowem, w cieniu drzew i wychodzi na rozległą polanę na przełęczy Karkoszczonka, na wysokości 736 m.n.p.m. z widokiem wprost na Skrzyczne. Nieco poniżej przełęczy możemy odpocząć i uraczyć się domową kuchnią w Chacie Wuja Toma (możliwe zakwaterowanie). Stąd można ruszyć w dalszą drogę, na Klimczok, Błatnią, lub do Szczyrku – wszędzie powinniśmy sobie poradzić z wózkiem terenowym. Jeśli wybraliśmy się tylko na niedzielny górski spacer, to wrócimy tą samą drogą – z górki, na pazurki do Brennej!

Beskid Śląski - Niedzielny wypad na Karkoszczonkę, fot. wmarek1974, arch. www.gorydlaciebie.pl


Równica

(autor: “Magda”)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): Stacja PKP Ustroń Polana – parking (płatny) przy kolejce na Czantorię
Rodzaj drogi: asfaltowa (do schroniska), gruntowa (na szczyt)
Suma wzniesień: ok. 360 m (do schroniska) + 106 m (wejście na szczyt)
Długość trasy: ok. 12,6 km (tam i z powrotem do schroniska) + ok. 1,4 km (wejście na szczyt)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 3:30 h (tam i z powrotem do schroniska) + ok. 0:45 h (wejście na szczyt)

ustroń

Ustroń, Gościniec Równica - dawne schronisko, fot. T. Renk

         Szlak rozpoczyna się przy stacji PKP Ustroń Polana (czerwony szlak turystyczny). Dalej biegnie przez most na Wiśle, a na zakręcie asfaltowej drogi odbija w prawo, w drogę wyłożoną kostką, która prowadzi wśród drzew. Cała trasa biegnie drogą asfaltową z lekkim podejściem pod górkę (czerwony szlak ścina zakosy drogi asfaltowej). Jeżeli starczy nam sił można udać się na szczyt Równica (884 m), gdzie ze schroniska prowadzi żółty szlak turystyczny, a także nieoznaczona, kamienista ścieżka biegnąca po lewej stronie grzbietu. Najlepiej wchodzić na szczyt właśnie tą ścieżką, a schodzić żółtym szlakiem. Dzięki temu podziwiać można wspaniałą panoramę Ustronia i okolic oraz przepiękne krajobrazy górskie. Droga na szczyt jest już nierówna z wystającymi korzeniami i kamieniami, dlatego odcinek od schroniska na szczyt można pokonać z wózkiem dziecięcym, ale z dużymi kołami.

Beskid Śląski - wejście na szczyt Równicy, fot. Magda - arch. www.gorydlaciebie.pl


Klimczok (wyjazd kolejką)

(autor: “Magda”)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): Bielsko Biała – stacja kolejki gondolowej na Szyndzielnię
Rodzaj drogi: gruntowa
Suma wzniesień: ok. 150 m
Długość trasy: ok. 6,3 km (tam i z powrotem)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 2:30 h (tam i z powrotem)

Kolej gondolowa na Szyndzielnię, foto Roman Hryciów (www.slaskie.travel)

Z Bielska Białej wyjeżdżamy na górę gondolą i z górnej stacji kolejki udajemy się spacerkiem do schroniska na Szyndzielnię, a potem dalej aż na Klimczok. Ze szczytu schodzimy stromym zboczem do schroniska pod Klimczokiem, gdzie można odpocząć, w drodze powrotnej idziemy szlakiem, który omija kopułę Klimczoka.
Trasa jest fajna i widokowa, bardzo dobrze oznakowana. W niektórych momentach teren jest trudniejszy, dlatego wycieczkę na Klimczok (1117 m) polecamy wózkiem z dużymi kołami.

Beskid Śląski - Klimczok, fot. Magda - arch. www.gorydlaciebie.pl


Z Bielska-Białej na Klimczok

(autor: “Eddie”)

Rejon: Beskid Śląski
Punkt wyjścia (powrotu): Bielsko Biała – parking pod Dębowcem
Rodzaj drogi: (kolejno) asfaltowa, kamienista, gruntowa
Suma wzniesień: ok. 700 m
Długość trasy: ok. 16,4 km (tam i z powrotem) lub ok. 12,9 km (zjadą w jedną stronę kolejką)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 2:30 h (tam i z powrotem)

Widok na wierzchołek Szyndzielni, foto J. Krawczyk (www.slaskie.travel)

        Z parkingu pod Dębowcem czerwonym szlakiem przez Schroniska PTTK Dębowiec i Szyndzielnia pod siodło pod Klimczokiem i niebieskim szlakiem do Schroniska PTTK Klimczok. Trasa początkowo asfaltowa przechodzi w ubitą szeroką kamienistą drogę. Taka trasa biegnie trawersem, aż w okolicę Górnej Kolejki Linowej Szyndzielnia. Tutaj odcinek jest bardziej kamienisty, ale zajmuje max 10 minut i docieramy do pierwszego schroniska Szyndzielnia. Dalsza droga do Schroniska Klimczok jest mniej równa i zmienia się z dobrze ubitej kamienistej, w typowy górski szlak. Jednak nie jest to bardzo uciążliwe podejście, ok. 82 m przewyższenia na 2,6 km odcinku.

Schronisko PTTK Klimczok, foto Edward Wieczorek

          W schronisku Klimczok oprócz pysznego ciasta, warto zajrzeć do klatki z królikami, która znajduje się tuż obok budynku. Dla dzieci dokarmianie trawą uszatych urwisów to zabawa przednia. Obok znajduje się również mały plac zabaw ze zjeżdżalnią. Podróż powrotną można pokonać tą samą trasą, lub dla frajdy dla najmłodszych zjechać kolejką. Przy kolejce znajduje się również płatny punkt widokowy.

Z Bielska-Bialej na Klimczok, fot. Eddie - arch. www.gorydlaciebie.pl

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Beskid Żywiecki

      Mieszkańcy Żywiecczyzny trudnili się dawniej głównie wyrębem puszczy karpackiej i prowadzeniem gospodarki hodowlanej, np. w miejscowościach Węgierska Górka, Milówka, Juszczyna. Z kolei z wyrębem i wypalaniem lasów związane były wsie tzw. zarębne, położone na stokach gór, jak np. Korbielów, Gilowice, Szczyrk, Rajcza, Ujsoły. Na przestrzeni wieków coraz większym uznaniem cieszyli się rzemieślnicy – rymarze, kowale, cieśle. Dużą rolę odegrali w regionie pasterze, zwłaszcza Wołosi, którzy wypasali woły, owce i kozy. Większość kompanii zbójnickich wywodziła się właśnie z grupy pasterzy, gdyż znikali oni na całe miesiące ze wsi, nie budząc podejrzeń, i prowadzili życie niezależne od rytmu życia całej wsi.
Domy we wsiach żywieckich budowano prostopadle do drogi, z drewna, na podmurówce z rzecznych kamieni. Ciekawy jest zwłaszcza charakterystyczny dach żywiecki: ma on dwa spady (z jednej strony jest bardziej stromy niż z drugiej), a także przydaszki na bocznych ścianach domu.
       Częścią kultury góralskiej są oczywiście stroje ludowe: u mężczyzn jest to gunia, biała koszula, czerwona lub granatowa kamizelka tzw. bruclik, wełniane spodnie z kućkami, czyli portki, kierpce, dla ozdoby lampasy, a dla obrony ciupaga. Na głowie mężczyźni nosili czarny kapelusz z czerwonym sznurkiem. Z kolei kobiecy strój składał się z ciasnochy – ciasnej halki, spódnicy, kopytek (skarpetek wełnianych), kierpców oraz wyszywanej koszuli. Na spódnicę nakładano zapaskę, a na koszulę najdroższy element stroju – gorset. Oczywiście, zamężne kobiety nie mogły pokazać się publicznie bez nakrycia głowy, dlatego nosiły one chustki lub czepce.
         Rok kalendarzowy płynie we wsi w rytmie świąt religijnych, zwłaszcza Bożego Narodzenia, Nowego Roku i Wielkanocy, obchodzone są również święta pasterskie, jak redyk wiosenny i jesienny. Górale żywieccy świętują ze śpiewem i tańcem, do tradycyjnych tańców należy np. hajduk i siustany, zbójnicki i drobiony. Żywe są obyczaje kolędowania od domu do domu całych grup ludzi przebranych za śmierć, turonia, pastuszków i trzech króli. Ważniejsze miejscowości Beskidu Żywieckiego to: Jeleśnia, Korbielów, Milówka, Rajcza, Rycerka Górna i Dolna, Ujsoły, Węgierska Górka, Zwardoń i „stolica” regionu – Żywiec.

rysianka

Rysianka i Hala Lipowska, fot. J. Krawczyk

 

Hala Boracza

(autor: “Magda”)

Rejon: Beskid Żywiecki
Punkt wyjścia (powrotu): wieś Żabnica – parking przy sklepie spożywczym (8 km od Węgierskiej Górki)
Rodzaj drogi: asfaltowa
Suma wzniesień: ok. 260 m
Długość trasy: ok. 5,6 km (tam i z powrotem)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 2:00 h (tam i z powrotem)

Hala Boracza, foto Edward Wieczorek

Hala Boracza (860 m n.p.m.) to piękna, widokowa hala pasterska leżąca w Beskidzie Żywieckim. Naszą wędrówkę rozpoczynamy w Żabnicy, skąd prowadzi droga asfaltowa (czarny szlak) na sam szczyt na którym znajduje się Schronisko na “Hali Boraczej”.

Schronisko PTTK na Hali Boraczej i kapliczka przed nim, foto Edward Wieczorek

Cała trasa biegnie równo pod górę. Drogę urozmaica nam szum potoku Żabniczanka. Czas podejścia ok. 1h – 1,5 h jest uzależniony przede wszystkim od kondycji rodzica. Trasa w 100% nadaje się na wędrówkę z wózkiem.

Beskid Żywiecki - Hala Boracza, fot. Magda - arch. www.gorydlaciebie.pl

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Beskid Mały

        Beskid Mały jest popularny dopiero od kilkunastu lat, ponieważ bliskie sąsiedztwo Beskidu Śląskiego, Żywieckiego, a także Makowieckiego przysłaniało urok i specyficzny klimat tej części Beskidów. Nie brakuje tu dzikich obszarów, ukrytych przez naturę w gęstych lasach, a także niepowtarzalnych dolin oraz wielu malowniczych siodeł i przełęczy. Jedną z ciekawszych form geologicznych są występujące tu jaskinie, np. Jaskinia Lodowa, Grota Komonieckiego, Czarne Działy czy Smocza Jama, która – według źródeł historycznych – stanowiła prawdopodobnie rodzaj schronu dla zbójników, a tych w Beskidach nigdy nie brakowało.

żar

Góra Żar i Jezioro Żywieckie, fot. J. Krawczyk


Z przełęczy Przegibek na Magurkę Wilkowicką

(autor: “Judyta”)

Rejon: Beskid Mały
Punkt wyjścia (powrotu): Przełęcz Przegibek (ok. 8 km na wschód od centrum Bielska Białej) – parking bezpłatny
Rodzaj drogi: szutrowa
Suma wzniesień: ok. 250 m
Długość trasy: ok. 3,6 km (tam i z powrotem)
Czas przejścia: (sam przemarsz, przejazd): ok. 1:30 h (tam i z powrotem)

Beskid Mały - Magurka, fot. Judyta, arch. www.gorydlaciebie.pl

Magurka Wilkowicka to jeden z bardziej widokowych i malowniczych miejsc Beskidu Małego. Samochód można zaparkować na przełęczy Przegibek (bezpłatny parking i sklepik). Na górę idziemy niebieskim szlakiem, którego początkowy stromy odcinek możemy obejść zakosami wygodną drogą. Z drogi powyżej można podziwiać ładne widoki na Bielsko-Białą, natomiast ze szczytu zobaczymy Babią Górę, Pilsko, Wielką Raczę, Baranią Górę, Skrzyczne oraz Klimczok.

Schronisko PTTK na Magurce, foto Edward Wieczorek

Na górze znajduje się Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej (909 m), w którym można odpocząć i zjeść obiad. Łatwa i widokowa trasa jest idealna na niedzielną wędrówkę z pociechami, spokojnie można zabrać też ze sobą wózek.

Widok z Magurki na Kotlinę Żywiecką i Jezioro Żywieckie, foto Edward Wieczorek


Virtuelle Ausflüge
Event-Suche