Aktualności
Data dodania: 20 czerwca 2017
Autor: Cieszyn

Michał Głowa - sportowiec, uczeń, zwycięzca


Młody, ambitny człowiek, pełen sportowej pasji i motywacji do pokonywania kolejnych wyzwań. Prywatnie brat. Mniej prywatnie uczeń klasy informatycznej Liceum Ogólnokształcącego im. A. Osuchowskiego. Przede wszystkim jednak sportowiec.

Wiadomości Ratuszowe: Podczas majowej Sesji Rady Miejskiej Cieszyna z rąk Burmistrza Miasta i Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej odebrał Pan w dowód uznania list gratulacyjny. Pana sportowe osiągnięcia zostały zauważone i docenione. Jakie to uczucie?
Michał Głowa: Bardzo miłe i na pewno w mojej pamięci pozostanie na długo.

WR.: Zaczęło się niewinnie. Dzisiaj ma Pan już na swoim koncie wiele znaczących sukcesów w dyscyplinie Nordic Walking.
MG.: Szczerze nie spodziewałem się, że dyscyplina Nordic Walking pochłonie mnie tak bardzo i co więcej zacznę w niej, jako zawodnik grupy M-junior odnosić swoje sukcesy.

WR.: Jak więc zaczęła się przygoda z „chodzeniem”?
MG.: Od przypadku, jak to zwykle bywa (śmiech). Można powiedzieć, że moje zainteresowanie tą formą aktywności rozbudził we mnie – mój sąsiad, a dzisiaj opiekun sportowy. Mając problemy zdrowotne, poszukiwał form aktywności i osoby do wspólnych treningów. Zwrócił się więc po sąsiedzku do mnie z pytanie, czy nie zechciałbym mu towarzyszyć. Zgodziłem się. Wygrana w pierwszych zawodach upewniła mnie w tej decyzji na tyle, że z jeszcze większym zaangażowaniem rozpocząłem dalsze treningi.

WR.: W roku 2016 – obok wielu pucharów zdobytych w zawodach krajowych – zajął Pan pierwsze miejsce w Mistrzostwach Europy w Legnicy oraz w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w Lublinie. To owoc ogromnej pracy.
MG.: Tak, na każdy sukces trzeba ciężko pracować. W moim przypadku muszę starać się pogodzić naukę, która zajmuje w moim życiu zasadnicze miejsce z treningami, które odbywają się cztery razy w tygodniu. Treningi służą odbudowaniu najsłabszych stron zawodnika, w przypadku braków, które wynikają z gorszej wytrzymałości zawodnika – treningi odbywają się na dłuższych dystansach.

WR: Które zawody wspomina Pan najmilej?
MG.: Każde zawody to ogromne przeżycie, ale każdym też towarzyszy niezwykle miła atmosfera. Zawodnicy są sobie bardzo przychylni. Dla mnie jednak tymi, które najgłębiej zapadły mi w pamięć będą zawsze moje pierwsze zmagania. Wywalczyłem wtedy w swojej kategorii wiekowej pierwsze miejsce.

WR.: Nordic Walking to raczej wciąż mało popularny sport wśród młodych ludzi.
MG.: Zgadzam się. Jestem chyba jedyną osobą w swojej klasie, która uprawia tę dyscyplinę sportową. Sam kiedyś troszkę z przymrużeniem oka traktowałem ten sport (śmiech). Treningi, które rozpocząłem w październiku 2015 roku odmieniły moje spojrzenie na Nordic Walking.

WR.: Co oprócz sportu?
MG.: Sport (śmiech). Pływanie, bieganie, jazda na rowerze, ale jest i czas na książki.

WR.: Plany na przyszłość?
MG.: Najpierw chcę skończyć szkołę, a potem zobaczymy. Na pewno na liście swoich marzeń umieściłem start w olimpiadzie (kto wie, może kiedyś się ziści).

WR.: Jak zachęcić młodych ludzi do Nordic Walking?
MG.: To sport niezwykle korzystny dla zdrowia i forma ruchu, którą może uprawiać każdy, bez względu na rodzaj schorzenia, wiek oraz kondycję fizyczną. Już z tego względu popularyzacja tego sportu jest niezwykle ważna. Infromacja ze strony www.cieszyn.pl


Wyszukiwarka