Статьи

Дата добавления: 12 мая 2017
SZLAK ORLICH GNIAZD – w krainie skał i zamków

Zamek w Olsztynie koło Częstochowy, fot. arch. ŚOT/T.Gębuś

 

Jura Krakowsko-Częstochowska kusi naturą i przygodą. Położona częściowo w województwie śląskim, częściowo w województwie małopolskim, kraina z wieloma zapierającymi dech w piersiach zamkami, jest prawdziwą perłą pośród innych polskich regionów turystycznych.

C ały region jest pełen atrakcji – kulturowych, przyrodniczych, architektonicznych, a każda z nich to wabik dostarczający wyjątkowych emocji, utrwalający z roku na rok stare legendy.

ZAMKI NA SZLAKU

Pionowe, trudno dostępne skały są charakterystyczne dla tej krainy. Właśnie w takich miejscach lokują swe gniazda orły. Trudno się dziwić, że zamki, warownie i strażnice budowane na wapiennych wzniesieniach, skojarzone zostały właśnie z orlimi gniazdami. Pamiętające jeszcze czasy Kazimierza Wielkiego budowle powstawały z okolicznych wapieni. Naturalnie stały się więc częścią okolicznego krajobrazu do tego stopnia, że czasami trudno od razu stwierdzić, gdzie kończy się skała, a gdzie zaczyna postawiony przez człowieka mur. W pełnych uroku miejscach na Szlaku Orlich Gniazd można zetknąć się z opowieściami niezwykłymi, bohaterami legend i przede wszystkim fascynującą, często nieznaną historią naszego kraju. Pełno tu zbójców, duchów, strachów i tajemniczych wydarzeń. Każdy obiekt to inna opowieść, legenda i możliwości. Zamki zbudowane zostały, by bronić Polski przed najazdem wroga. Dobrze spełniały swoją rolę, pozostając przez prawie 300 lat niezdobyte.

Żeby poczuć się prawdziwym zdobywcą wyjątkowej trasy, najlepiej odwiedzić wszystkie zamki – albo chociaż kilka najbardziej charakterystycznych. Do obiektów można dotrzeć bez problemu i wszystkie są dostępne dla zwiedzających. Większość zamków jest zrewitalizowana lub właśnie odnawiana. Warto się jednak przekonać, że nawet ruiny na Jurze są urokliwe, położone na wzniesieniach, a przez to dominujące nad okolicą.

Wycieczkę zacznijmy w Częstochowie, w której nieco więcej czasu warto poświęcić na zwiedzenie Jasnej Góry i Sanktuarium Najświętszej Marii Panny. Stąd już blisko do Olsztyna z Górą Zamkową, ruinami zamku i otaczającymi go skałami. Zwiedzających witają przepiękne widoki  i spory zbiór legend. Jedna z nich dotyczy podziemi zamku, gdzie ukryty jest skarb, którego strzeże czarny pies. Dobrzy ludzie, którzy go spotykają, wracają z podziemi ze złotem, źli nie wracają już nigdy. Równie tajemnicze opowieści usłyszymy o Zamku Ostrężnik z jaskinią ostrężnicką, którego skromne niestety ruiny spotkamy kierując się na południe do Złotego Potoku. Z kolei o bliźniaczych warowniach w Mirowie i Bobolicach krąży legenda, że połączone były ze sobą podziemnym korytarzem. Trudno stwierdzić, ile jest w tym prawdy. Zamki te położone są praktycznie tuż obok siebie (ok. 2 km jeden od drugiego). W tym miejscu warto zatrzymać się na dłużej, bowiem trzeba przejść się właśnie fragmentem Szlaku Orlich Gniazd pomiędzy Mirowem a Bobolicami, gdzie idąc Grzędą Mirowską poczujemy się jak w bajkowej krainie. Kierując się tym najbardziej znanym jurajskim szlakiem turystycznym (koloru czerwonego) w stronę Krakowa, w około godzinę zajdziemy pieszo w rejon Góry Zborów oraz zbudowanego na wyniosłej skale Zamku Bąkowiec w Morsku. Kolejnym obiektem na szlaku jest zrekonstruowany Gród na Górze Birów. Odnaleziono tu ślady osadnictwa epoki neolitu, brązu, kultury łużyckiej, okresu późnorzymskiego i wczesnego średniowiecza. Stąd już widać najokazalsze orle gniazdo, czyli Zamek Ogrodzieniec. Otoczone skałami białe mury wyglądają imponująco. Trudno się dziwić, że ze wszystkich na szlaku jest on najchętniej odwiedzany przez turystów i bardzodobrze na ich przyjazd przygotowany. W malowniczych średniowiecznych ruinach Andrzej Wajda kręcił Zemstę, wcześniej mury były plenerem dla Janosika.

 

Zamek Mirów, fot. arch. ŚOT/T.Gębuś

 

Dalej trafiamy na wyjątkowe warownie jurajskie w Pilicy i pobliskim Smoleniu. Pierwsza to tak naprawdę pałac otoczony rozległym parkiem. Podobno przy odrobinie szczęścia nocą spotkać tu można Białą Damę, dawną mieszkankę pałacu. Zupełnie inne jest wzgórze w Smoleniu, zbudowane z jurajskich wapieni z wieńczącym je zrewitalizowanym Zamkiem Pilcza. Dalej szlak biegnie przez województwo małopolskie, aż do Krakowa, a na jego przebiegu spotykamy kolejne zamki – w Bydlinie, Rabsztynie, Pieskowej Skale, Ojcowie, Korzkwi. Cały szlak ciągnie się przez dwa województwa (śląskie i małopolskie), jest dobrze oznakowany jako szlak turystyczny, a przy każdym zamku znajduje się stosowna tablica informacyjna, która krótko przybliży historię każdego z nich.

 

Zamek Mirów, fot. arch. ŚOT/T.Gębuś

 

POCZUĆ W DUSZY ZEW PRZYGÓD

Szlak Orlich Gniazd to nie tylko moc atrakcji turystycznych, ale także coraz więcej możliwości uprawiania aktywności fizycznej. W swojej pierwotnej formie został wytyczony jako szlak pieszy. Wydawało się to jednak zbyt nudne dla miłośników innych aktywności fizycznych. Dla eksploratorów pokonujących jurajskie ścieżki powstała więc jego rowerowa i konna wersja. Rowerzystów czy jeźdźców spotyka się na jurajskich ścieżkach niemal równie często, jak maszerujących z plecakami. Kto nie lubi chodzić czy jeździć, może wspinać się na skały. Jurajskimi centrami wspinaczkowymi są Podlesice i Rzędkowice oraz Podzamcze. Nienaruszona przyroda stwarza idealne warunki dla amatorów sportów ekstremalnych, dla tych, którzy czują w duszy zew przygód i muszą się sprawdzić, wdrapując się na pionowe wapienne ostańce. Grotołazów w zasadzie nie widać i trudno się dziwić, jednak i dla nich Jura to wymarzone miejsce, bowiem znajduje się tu około tysiąc jaskiń. Część jest bardzo niebezpieczna i nie można do nich wchodzić, jednak do zwiedzania udostępniona jest Jaskinia Głęboka (jedyna w woj. śląskim) Nietoperzowa, Wierzchowska Górna, Ciemna, Łokietka, Smocza Jama.

ATRAKCJE DLA DZIECI

Dzieci czasami się nudzą, nawet gdy nie pada deszcz. Największe atrakcje, które zachwycają dorosłych, dla najmłodszych bywają nieciekawe. Na Jurze jest na to rada. Powstały tu bowiem parki miniatur i parki rozrywki, w których maluchy mogą dobrze się bawić, poznawać historię i poczuć się jak w krainie Guliwera. Tak właśnie jest w Podzamczu, gdzie u stóp malowniczo położonych, przepięknych ruin zamku znajduje się park miniatur, w którym podziwiać można Szlak Orlich Gniazd w skali 1:25. Wystarczy więc chwila, by zobaczyć wszystkie obiekty wchodzące w skład szlaku od Krakowa do Częstochowy. Wyglądają one jak w czasach swej świetności. W Żarkach jest Stary Młyn, w którym poznać można historię rzemiosł obecnych tam od wieków i manufaktura słodyczy, gdzie maluchy mogą zobaczyć, jak powstają cukierki oraz lizaki.

 

Zamek Ogrodzieniec, fot. arch. ŚOT/T.Gębuś

 

Jura to wyjątkowe miejsce na weekendowy wypad – i nawet cały urlop. Więcej informacji o Szlaku Orlich Gniazd i innych atrakcjach Jury na stronach:
www.orlegniazda.pl | www.jura.travel | www.slaskie.travel

Restauracje Szlaku Kulinarnego Śląskie Smaki na Jurze i w okolicach

Szlak Kulinarny Śląskie Smaki obejmuje 29 restauracji z obszaru województwa śląskiego. Prezentuje on różnorodną kuchnię licznych wpływów i kultur m.in. kuchnię śląską, góralską, jurajską, czy zagłębiowską.  Zachęcamy do kulinarnych podróży szlakiem tradycyjnych potraw. Także w okolicach Jury znajduje się kilka z restauracji,  które serwują typowe dla tego terenu specjały.

BROWAR CZENSTOCHOVIA
(Częstochowa, ul. Janusza Korczaka 14)
Polecane z menu Śląskie Smaki:

Jurajskie pierogi z gęsiną

RESTAURACJA POD RATUSZEM
(Częstochowa, aleja Najświętszej Marii Panny 45)
Polecane z menu Śląskie Smaki:

Kluchy częstochowskie
Zupa fifka-kartoflanka
Grochówka częstochowska

RESTAURACJA ZAGŁĘBIE SMAKU
(Dąbrowa Górnicza, aleja Róż 1A)
Polecane z menu Śląskie Smaki (stół zagłębiowski):

Tradycyjna zagłębiowska zalewajka
Pieczonki z kiełbasą, boczkiem, ziemniakami i warzywami
Racuchy drożdżowe z jabłkiem i konfiturą owocową

RESTAURACJA HOTELU VILLA VERDE CONGRESS & SPA****
(Zawiercie, ul. Mrzygłodzka 273)
Polecane z menu Śląskie Smaki:

Jurajski żur na grzybach z ziemniakami

ZAJAZD HETMAN
(Kroczyce, Lgota Murowana 29c)
Polecane z menu Śląskie Smaki:

Pasztet z dziczyzny
Kaczka Rotmistrza

 

Tekst: Marta Legieć

Tekst ukazał się w magazynie SlowLife Food & Garden, w wydaniu majowo-czerwcowym 3 (31) 2017

Artykuł powstał we współpracy ze Śląską Organizacją Turystyczną i www.slaskie.travel

 

 

 

 


Виртуальные экскурсии

Kalendarz wydarzeń

Поиск событий