Artykuły

Data dodania: 7 września 2017
Agnieszka Łach
Zdążyć przed zimą, czyli 6 ciekawych tras dla motocyklistów po śląskim

      Złota polska jesień to pogoda na motocykl wprost wymarzona. Turystykę motocyklową można uprawiać bez ograniczeń. Jedni preferują wygodne i proste autostrady, inni górskie serpentyny, zakręty i widoki zapierające dech w piersiach. Jazda na motocyklu to niezapomniana przygoda. Możliwość zobaczenia malowniczych zakątków w trakcie jazdy oraz poznania ciekawych ludzi, jest bodźcem do rozpoczęcia swojej przygody z motocyklem. Tym środkiem transportu można dotrzeć praktycznie do każdego miejsca, bez większych problemów. Trasy przedstawione poniżej, biegnące przez Śląsk, Beskidy, czy na Jurę Krakowsko-Częstochowską, dostarczają motocyklistom niesamowitych emocji. 


A gdzie jeździć w województwie śląskim? Bo pięknych tras tu nie brakuje. Przygotowaliśmy dla Was zestaw sześciu najciekawszych tras, które na pewno spodobają się turystom motocyklowym. Trasy obfitują w wiele atrakcji turystycznych i możliwości nie tylko beztroskiej, widokowej jazdy, ale i zwiedzania konkretnych atrakcji.


ZOBACZCIE KONIECZNIE ZDJĘCIA I WYBIERZCIE COŚ SPECJALNIE DLA SIEBIE

 

TRASA 1: Częstochowa – Olsztyn – Janów – Złoty Potok – Żarki – Kroczyce – Lelów – Koniecpol – Św. Anna – Mokrzesz – Częstochowa

 

       Trasa ta jest znana większości fanów motocykli, doskonała dla początkujących, niezbyt długa, ale niesamowicie urokliwa. Obiekty znajdujące się na Szlaku Orlich Gniazd to niewątpliwie miejsca, które warto zobaczyć, podczas swojej podróży. Motocyklistów często kuszą średniowieczne zamki i cudowne, jurajskie drogi, raz opadające w dół innym razem znowu wspinające się na okoliczne wzniesienia.

     Oczywiście główne miasto na proponowanej trasie to Częstochowa z Klasztorem OO. Paulinów na Jasnej Górze. To przecież tutaj motocykliści przed rozpoczęciem sezonu, zjeżdżają tłumnie na swoistą motocyklową pielgrzymkę. Koniecznie zajrzeć trzeba do podczęstochowskiego Olsztyna. O zaletach tego miejsca przesądzają: dogodna lokalizacja w pobliżu DK-1, dobra baza noclegowa i oferta gastronomiczna. Na początek, więc zapraszamy do zwiedzenia samego zamku na wzgórzu. Zamek Olsztyn powstał w XIV wieku, jako twierdza i jeden z elementów systemu obronnego od strony śląskiej. Do dziś zachował się zarys budowli i fragmenty zamku górnego, ale najefektowniejsze są dwie wieże: okrągła i kwadratowa. Obecnie zamek jest tłem wielu imprez kulturalnych. W pobliżu Olsztyna znajdują się dodatkowo piękne rezerwaty przyrody - zwłaszcza Sokole Góry, chroniące charakterystyczny jurajski krajobraz. Dalsza droga prowadzi następnie przez Janów, do Złotego Potoku – bardzo przyjemna trasa i piękne widoki. Złoty Potok słynie z najsmaczniejszego pstrąga na Jurze oraz wielu atrakcji turystycznych, np. źródeł Wiercicy, zespołu pałacowo-parkowego z Pałacem Raczyńskich i Dworkiem Krasińskich, Bramy Twardowskiego, ruin zamku Ostrężnik. Dalej równą i krętą trasą zmierzamy do miejscowości Żarki (droga nr 793). Tutaj Kirkut z ponad 1000 macew, na Szlaku Kultury Żydowskiej to punkt obowiązkowy na tej trasie. W pobliżu ulicy Polnej, na tzw. Kierkowie, zachował się jeden z największych i najciekawszych cmentarzy żydowskich na Jurze. Założony w 1821 roku rozciągnął się na powierzchni 1,5 hektara. Obecnie znajduje się tu około 900 nagrobków. Z Żarek dalej, prosta trasa poprowadzi nas do Kroczyc. To chyba jeden z najbardziej urokliwych odcinków, szczególnie, kiedy na horyzoncie zobaczymy Górę Zborów. To z jej szczytu rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków Jury (obok widoku z wieży Zamku w Smoleniu), a w jej wnętrzu mieści się udostępniona dla zwiedzających Jaskinia Głęboka.

     W Kroczycach, a dokładnie w LgocieMurowanej, po trudach podróży, polecamy odpoczynek w Restauracji Hetman. To niezapomnianyprzystanek na Szlaku Kulinarnym „Śląskie Smaki”. Zajazd położony w malowniczej scenerii Jury Krakowsko-Częstochowskiej oferuje dania kuchni staropolskiej, jurajskiej i myśliwskiej. Idealne miejsce na rodzinne spotkania i wielkie uroczystości. Szef kuchni specjalizuje się w podawaniu dziczyzny, do której umiejętnie dobiera lokalne składniki tworząc ciekawe i pyszne kompozycje. Z menu „Śląskie Smaki” polecamy: ziemniaczane placki śledziowe, zupę kalarepową, czy kaczkę Rotmistrza.

     Z Zajazdu Hetman wyruszamy drogą główną na Szczekociny. Po kilku kilometrach zjeżdżamy na Lelów (droga nr 794), to spokojna miejscowość nad rzeką Białką. Mimo, iż Lelów nie jest duży, atrakcji tu nie brakuje np. Kościół Św. Marcina - gotycki kościół sięgający początkami XIV wieku i stanowi Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Lelowskiej czy symboliczny Grób Cadyka - grób słynnego Dawida Biedermanna - założyciela chasydzkiego rodu. Obecnie jest tu budynek Ohelu. Kilka razy w roku do grobu  zjeżdżają chasydzi - ortodoksyjni Żydzi z całego świata. Najwięcej na przełomie stycznia i lutego, w rocznicę śmierci charyzmatycznego przywódcy. Lelów   słynie  również z niesamowitego sierpniowego wydarzenia, jakim jest „Święto Ciulimu-Czulentu Lelowskie Spotkania Kultur”. To festiwal kultury polskiej i żydowskiej - jest jednym z najważniejszych i największych wydarzeń tego typu w Polsce. Przypomina o wspólnej historii Polaków i Żydów, pokazuje przenikanie się kultur i uczy tolerancji. To impreza, która służy lepszemu poznaniu kultury żydowskiej. W święcie uczestniczą mieszkańcy Lelowa i okolicznych miejscowości, a także Żydzi z Izraela. Wszyscy zgromadzeni na imprezie pragną zrozumieć inność. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się degustacja dwóch potraw: żydowskiego czulentu i lelowskiego ciulimu. Jeszcze raz sprawdza się powiedzenie, że kuchnia zbliża ludzi.

     Po zapoznaniu się z Lelowem, obieramy kierunek na Koniecpol. Tam polecamy zobaczyć typowy małomiasteczkowy rynek z Kościołem Św. Trójcy, w którym pochowano hetmana Koniecpolskiego oraz Pałac Koniecpolskich w dzielnicy Chrząstów. Został on wybudowany w XVII wieku i stanowi integralną część zespołu pałacowego, w skład, które go wchodzą również park, baszta obronna, altana oraz oficyna. Kolejnym przystankiem jest mała miejscowość Św. Anna. Nazwa pochodzi od imienia patronki sanktuarium, której figura słynąca z łask i objawień, czczona jest tu od pięciu wieków. Sam kult Św. Anny Samotrzeciej - Babci Chrystusowej - rozwinął się tu w XIV wieku. Ruszając w drogę powrotną do Częstochowy, przejedziemy przez Mokrzesz – niewielką, malowniczą miejscowość na skraju Jury, od południa i zachodu otoczoną pagórkami.   

                                      Częstochowa, Jasna Góra, fot. T. Gębuś

 

   

                                       Lelów, Kosciół Św. Marcina, fot. T. Gębuś

 

    

                              Złoty Potok, Brama Twardowskiego, fot. T. Gębuś         

 

                                                                                           

                                            Zamek Olsztyn, fot. J. Krawczyk      

         

TRASA 2: Katowice – Siewierz – Bobolice – Mirów – Morsko – Ogrodzieniec – Pilica – Smoleń – Katowice

 


     Najlepsza trasa motocyklowa wymaga dobrej nawierzchni oraz wystarczającej ilości zakrętów. Do tego przyjemne dla oka widoki i sama dostępność trasy sprawia, że Jura Krakowsko-Częstochowska jest wymarzonym miejscem na wyprawę. Szlak Orlich Gniazd w granicach województwa śląskiego, jest strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o wybór kierunku podróży. Trasy wiją się tam wśród przepięknych, białych ostańców skalnych oraz zamków i warowni jurajskich. Aby szybko dotrzeć na Jurę kierujemy się z Katowic DK-1 na Siewierz. Rozpoczynamy od najdalszego, północnego krańca naszej wybranej trasy, aby powoli zmierzać do miejsca początkowego.

    Siewierz to historyczna miejscowość leżąca w dolinie Czarnej Przemszy i należąca do najstarszych grodów w Polsce. Rynek siewierski wytyczono podczas lokacji miasta już w 1276 roku. Dziś ozdobą Rynku jest fontanna z Siewierskimi Pannami. Głównym placem średniowiecznego układu urbanistycznego był Rynek, a oprócz niego w skład zabytkowego układu wchodzą m.in.: ul. Piłsudskiego, teren Kościoła Św. Macieja Apostoła, droga do zamku czy Plac Strażacki. Ogromną atrakcję stanowi Zamek w Siewierzu – to okazałe ruiny XIV-wiecznego zamku biskupów krakowskich, którego dziedziniec i wieża zamkowa są w sezonie bezpłatnie udostępniane dla turystów. Będąc w okolicach Siewierza warto odwiedzić jeszcze Zalew Przeczycko-Siewierski, gdzie można odpocząć na trawiastych i piaszczystych plażach lub uprawiać sporty wodne i motorowodne. Wokół jeziora powstało kilka kompleksów wypoczynkowych. Nie zapominajmy, że to raj dla wędkarzy, a ukształtowanie terenu z zatoczkami i półwyspami sprzyja łapaniu wielu okazów. Opuszczając Siewierz wyruszamy w dalsza trasę.

      Mknąc wstęgą dróg docieramy do Zamków w Bobolicach i Mirowie – dwa bliźniacze zamki łączy ścieżka widokowa. Warto podjechać i zobaczyć oba, Bobolice są, bowiem po wielu latach prac zrekonstruowane, Mirów natomiast pozostaje zabezpieczoną i miłą dla oka ruiną. Przejeżdżając koło Góry Zborów lub Skałek Rzędkowickich mających formę wału, na pewno zobaczymy wspinaczy skałkowych. Najbardziej charakterystyczną skałą tej grupy jest Okiennik Rzędkowicki – skała ze skalnym oknem, rozgałęziającym się na kilka odnóg. Znajdujące się tu drogi wspinaczkowe mają zazwyczaj około 10-20 metrów, a niektóre z nich jak Okiennik – sięga prawie 35 metrów. Kolejna z jurajskich warowni - Zamek Bąkowiec w Morsku z XIV wieku, podobnie jak inne zamki znajduje się na skalistym wzgórzu, w centralnej części Jury. Został on wzniesiony z kamieni wapiennych, wkomponowanych w naturalną również wapienną skałę. Na koniec zostawiamy Zamek Ogrodzieniec - monumentalne ruiny położone na najwyższym wzniesieniu Jury, czyli Górze Janowskiego (516 m n.p.m.). Dzięki przeprowadzonej w ostatnich latach modernizacji zamek zyskał nową, jednokierunkową trasę zwiedzania, na której można podziwiać m. in. odbudowane drewniane krużganki oraz dotrzeć do miejsc wcześniej niedostępnych dla zwiedzających. Wszystkie trasy pomiędzy zamkami, wszystkie odcinki szosowe, są niebywale piękne krajobrazowo – to jezdnie z dobrą nawierzchnią, wprost stworzoną dla jednośladów. Na trasie oprócz ruin i zamków, czeka na nas wiele atrakcji przyrodniczych. Malownicze lasy, z których co chwila wyłaniają się skalne ostańce, pofalowany teren pól, czy po prostu dziko porośnięte wzgórza, to chyba to, co kierowcy jednośladów lubią najbardziej i to, co nazywamy "trasami widokowymi". A ponadto odwiedzając kolejne zamki natrafić możemy na turniej rycerski lub inną imprezę historyczną.

     Kolejnym etapem naszej wyprawy jest Pilica - niewielka, lecz urokliwa miejscowość położona u źródeł rzeki o tej samej nazwie. Niewątpliwie największą atrakcją Pilicy jest zespół pałacowo-parkowy. Sam pałac składa się z 4 skrzydeł usytuowanych wokół wewnętrznego dziedzińca, uwagę zwracają kamienne detale: głowy w zwieńczeniach okien, sfinksy, ślepa brama z tyłu fortyfikacji, wieżyczki i baszty obronne, przed pałacem znajduje się również fontanna. Park pałacowy jest zabytkiem sztuki ogrodniczej, są tam budynki dawnych oficyn, wozowni i stajni oraz wiele pięknych okazów starych drzew, w tym lipa licząca około 600 lat oraz rzadko spotykany buk płaczący. Ciekawostką jest to, iż pałac był własnością najbogatszej kobiety, polskiego pochodzenia Barbary Piaseckiej–Johnson (firma Johson & Johson). W Pilicy możemy podziwiać także przepiękne aleje. Pierwsza Aleja z Owczarni do pałacu została uznana za pomnik przyrody. Pierwotnie zawierała 276 klonów, lip i kasztanowców. Druga aleja nazywana jest Aleją Brzozową i biegnie na Górę Św. Piotra - piękna o każdej porze dnia i roku. Zmierzając z Pilicy w kierunku miejscowości Smoleń, możemy podziwiać przepiękne Pasmo Smoleńsko-Niegowonickie, które wyróżnia się w krajobrazie tej części Jury. Ciągnie się ono od okolic Niegowonic, aż po Smoleń na długości około 22km i szerokości około 5-8 kilometrów. Cechą charakterystyczną są dość wysokie i liczne skalne szczyty m.in.: Góra Janowskiego w Podzamczu – najwyższy szczyt całej Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.

     Jurajska miejscowość Smoleń leży w centralnej części Jury. Główną atrakcję tego miejsca stanową ruiny rycerskiego zamku położone na jednym z najwyższych wzniesień należących do pasma wzgórz Smoleńsko-Niegowskich. Zamek w Smoleniu należy do najstarszych warowni średniowiecznych wzniesionych na Jurze i był znany, jaki trudno dostępny kamienny zamek, wkomponowany w ostre wapienne skały.

     Po tej urokliwej podróży pasmem wzgórz kierujemy się z powrotem, drogą 94 w kierunku Zagłębia i autostrady A4, aby dotrzeć do Katowic. Trasę możemy zakończyć we wschodniej części miasta, na najbardziej charakterystycznym osiedlu górniczym - Nikiszowiec. Jest on jednym z ważniejszych obiektów na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. To unikat na skalę Polski, to nietuzinkowe miejsce, które swoim klimatem zadziwia turystów nie tylko z regionu śląskiego, ale z całego kraju.

    

                                  Morsko, Zamek Bąkowiec, fot. M. Świderski

 

                                  Podzamcze, Zamek Ogrodzieniec, fot. J. Krawczyk

 

                 

                                             Zamek w Smoleniu, fot. J. Krawczyk

 

                                         Zamek w Mirowie, fot. M. Świderski

       

                                             Katowice, Nikiszowiec, fot. T. Gębuś

 

TRASA 3: Bielsko-Biała – Węgierska Górka – Milówka – Trójwieś Beskidzka (Istebna, Jaworzynka, Koniaków) – Przełęcz Kubalonka – Wisła – Przełęcz Salmopolska – Szczyrk

 


     W sezonie na tej trasie można spotkać naprawdę wielu motocyklistów. Trasę z Bielska-Białej pokonujemy bez większych problemów i dość szybko docieramy do przesympatycznej miejscowości, o wdzięcznej nazwie Węgierska Górka. Zapraszamy do odwiedzenia niecodziennych atrakcji w tym miejscu, a mianowicie schronów bojowych. Przed wybuchem II wojny światowej, docelowo powstać miało tam 21 obiektów, ale na czas, udało się wybudować tylko pięć z nich: Waligórę, Wąwóz, Wędrowca, Włóczęgę i Wyrwidąb. Jazda na motocyklu dostarcza wielu emocji, nie inaczej jest podczas zwiedzania bunkrów. Gwarantujemy dreszczyk emocji, gdy światło latarki powoli oświetla stare, potężne i zabrudzone ściany. Adrenalina i ciemność - to poczujemy we wnętrzach kompleksu zwanego Westerplatte Południa.

     Kolejny etap naszej trasy prowadzi przez Milówkę i Beskidzką Trójwieś, czyli 3 miejscowości: Koniaków (słynie z koronek), malutką Jaworzynkę oraz Istebną. Droga biegnie w otoczeniu pięknych górskich terenów, istna motocyklowa rozkosz. Zmierzamy do Przełęczy Kubalonka (758 m n.p.m.), która przyciąga właścicieli jednośladów z całej Polski. Bardzo dobra nawierzchnia i duża liczba ostrych zakrętów jest najlepszym wabikiem na tej trasie, która prowadzi wprost do Wisły. W Wiśle mnóstwo wrażeń dostarczy na pewno wjazd na Górę Cieńków, gdzie znajduje się punkt widokowy, mało popularny, ale posiadający cudowny widok. Na górę można wjechać motocyklem lub wyciągiem. Widoki są niesamowite, kto chce może wjechać na drogę szutrową i z góry podziwiać Jezioro Czerniańskie oraz zaporę na Białej i Czarnej Wisełce. Doskonale też widoczna jest z tego miejsca Rezydencja Prezydenta RP Zamek w Wiśle – Narodowy Zespół Zabytkowy. Zamek jest awangardowym dziełem okresu 20-lecia międzywojennego. Sama bryła budynku powstała w duchu modernizmu – prosta i nowoczesna, przypominająca zabudowę zamku. Jej fasadę pokryto jasnym piaskowcem. W chwili powstania dachy były płaskie, potem zostały wymienione na dwuspadowe i pokryte miedzią. Wystrój wnętrz uważany był za bardzo awangardowy i nawiązywał do tradycji modernizmu, podobnie jak meble. Pamiętajmy, że gdy nad zamkiem powiewa flaga...w zameczku przebywa Głowa Państwa. Rezydencja oferuje bardzo ciekawy program zwiedzania i udostępniona jest dla zwiedzających całorocznie z wyłączeniem świąt. Zwiedzanie historycznej Rezydencji odbywa się w grupach z przewodnikiem. W części dolnej można zwiedzić holl wejściowy, werandę, jadalnię, salon i palarnię. Na drugim piętrze można obejrzeć gabinet prezydenta Mościckiego oraz łazienkę. Zwiedzanie bezpłatne obiektu jest możliwe od środy do soboty w godzinach: 11:00, 12:30, 14:00. Co najmniej na 7 dni przed planowanym wejściem należy przesłać listę osób zwiedzających. Przewiduje się możliwość odpłatnego zwiedzania dodatkowego w pozostałe dni tygodnia, po wcześniejszym ustaleniu. Możliwe jest wejście na teren Zamku Górnego, a dokładniej do jego zabytkowej Kaplicy, w czasie niedzielnej mszy świętej. Musimy być jednak przygotowani na okazanie dokumentu tożsamości oraz kontrolę.

     Po krótkim pobycie w okolicy zamku, zjeżdżamy do centrum Wisły, gdzie koniecznie musimy zatrzymać się w Chacie Olimpijczyka Jasia i Helenki, będącej na Szlaku Kulinarnym „Śląskie Smaki”. Restauracja jest usytuowana u stóp Hotelu Gołębiewski. Niepowtarzalna atmosfera góralskiej chaty otoczy nas, gdy tylko przekroczymy jej próg. Przestronne wnętrza, przemiła obsługa oraz bogactwo smaku zadowolą nawet najwybredniejsze gusta. W menu "Śląskie Smaki" polecamy: kapuśnicę z ziemniakami i suszonymi borowikami i placki ze szpyrkami. Dla zmarzniętych podróżników polecamy herbatę z zielin z własnego ogródka. Z Wisły kierujemy się na Szczyrk, ale przed wjazdem na kolejną krętą drogę, czyli Przełęcz Salmopolską (934 m n.p.m.) robimy przystanek przy Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince. Tuż za skocznią zaczynają się liczne zakręty i podjazd pod Przełęcz Salmopolską. Tym sposobem docieramy na sam szczyt, czyli Biały Krzyż – nazwa pochodzi od białego, drewnianego krzyża, znajdującego się tuż przy drodze. Liczne spektakularne serpentyny, dobra nawierzchnia i cudowne widoki zachęcają do jazdy.

     Po drodze do Szczyrku znajdują się restauracje i kawiarnie, w których można skosztować specjałów regionalnej kuchni. W Szczyrku watro zobaczyć Sanktuarium św. Jakuba Apostoła - jadąc główną drogą, na wzgórzu wśród drzew zobaczyć można najstarszy i najcenniejszy zabytek. To drewniana świątynia z 1800 roku, leżącą na Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Śląskiego. Warto zatrzymać się jeszcze w Gospodzie Polskiej, gdzie tradycyjny wystrój góralski, dania regionalne i dźwięki góralskiej muzyki, będą wspaniałym zakończeniem naszej podróży.

                         

                         Szczyrk, Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła, fot. T. Gębuś

 

                         Wisła, Rezydencja Prezydenta RP Zamek, fot. T. Gębuś

                                                                                     

                    

                                          Krajobraz Jaworzynki, fot. T. Gębuś  

 

                                    Wisła, widok z Baraniej Góry, fot. T. Gębuś

 

TRASA 4: Jastrzębie-Zdrój – Cieszyn – Ustroń (Równica) – Pawłowice – Orzesze - Katowice

 


     Proponujemy również krótszą trasę na przejażdżkę, jeśli nie mamy zbyt wiele wolnego czasu. Zaczynamy w Jastrzębiu-Zdroju przy Parku Zdrojowym. Ten XIX-wieczny Park, zajmuje powierzchnię około 18 hektarów i należy do największych parków w śląskim. Występuje tam bardzo bogaty drzewostan oraz kilka zabytków: dom zdrojowy, muszla koncertowa, pijalnia wód. Ciekawostką jest, iż w dawnych czasach w parku znajdowała się skocznia narciarska, którą rozebrano po II wojnie światowej. Kolejna atrakcją jest Kościół Św. Barbary i Józefa – zabytkowy, drewniany kościółek z XVII wieku, który został przewieziony do Jastrzębia-Zdroju w latach 70-tych XX wieku z Wodzisławia Śląskiego. Jest to najstarsza świątynia i najcenniejszy zabytek miasta. Zwiedzanie chwilkę zajmie, a to dopiero początek podróży.

     Ruszamy, więc dalej – w miarę prosta droga z Jastrzębia-Zdroju przez Zebrzydowice, zaprowadzi nas wprost do jednego z najstarszych miast w województwie śląskim, do Cieszyna. Tam szczególnie warto zobaczyć Górę Zamkową – magiczne, najcenniejsze i najstarsze miejsce w Cieszynie, od którego wszystko się w tym mieście zaczęło, dzięki któremu Cieszyn pojawił się na mapie. Stoi tutaj m.in.: romańska rotunda z XI wieku – jedna z najstarszych świątyń chrześcijańskich w Polsce. Na Zamkowym Wzgórzu warto jeszcze zobaczyć Wieżę Piastowską z XIV wieku – to wspaniały punkt widokowy na miasto i okolice, w tym Czeski Cieszyn oraz Zamek Cieszyn. Obecnie dawny zamek, to dokładnie fortyfikacje, wspomniana wcześniej Wieża Piastowska, Wieża Ostatecznej Obrony oraz Kaplica Zzamkowa, które idealnie wkomponowane w zieleń parku na Górze Zamkowej, tworzą bajkowy krajobraz. Widok ze wzgórza na Olzę i stronę czeską miasta, to jeden z najpiękniejszych widoków jakie można podziwiać w Cieszynie. Warto również zobaczyć: Rynek z zabytkowymi kamienicami i Ratuszem - obecny jego kształt pochodzi z połowy XIX wieku, Cieszyńską Wenecję – pełną uroku i ustronną dzielnicę nad kanałem Olzy „Młynówka’, będąca miejscem romantycznych spacerów, Teatr im. Adama Mickiewicza - projekt światowej sławy architektów z Wiednia (Felnera i Helmera), Kirkut /Stary Cmentarz Żydowski – jedną z najstarszych żydowskich nekropolii na ziemiach polskich oraz Kościół Jezusowy - największy ewangelicki kościół w diecezji cieszyńskiej i w Polsce, dysponujący 3,5 tysiącami miejsc siedzących i mogący pomieścić około 7 tysięcy osób.

     Po zwiedzaniu czeka nas dalsza podróż z Cieszyna do Ustronia. Trasa pod względem widoków pierwsza klasa. Są na niej i zakręty i asfalt w dobrym stanie. W Ustroniu kierujemy się wprost na Równicę (885 m n.p.m.) - to bardzo znany i często odwiedzany szczyt położony w Beskidzie Śląskim, między dolinami Wisły i Brennicy. Na polanie poniżej samego wierzchołka ulokowane jest schronisko PTTK, do którego bez problemu można dojechać motocyklem asfaltową drogą. Równica nie jest bardzo wysoka, a wjazd na górę usiany jest serią kilkunastu ostrych zakrętów. W sezonie trzeba zachować ostrożność, gdyż droga jest bardzo popularna, zarówno wśród turystów pieszych, rowerowych, jak i turystów poruszających się samochodami. Polecamy wybrać się tam po sezonie, czyli właśnie jesienią. Wtedy droga na Równicę jest mniej uczęszczana przez turystów. Najlepiej po dotarciu na szczyt wjechać na parking (dla motocykli bezpłatny). Przy dobrej pogodzie rozciąga się niesamowity widok i możemy podziwiać do woli rozległą panoramę Beskidu Śląskiego, widać m.in.: Czantorię Wielką i Małą, Skrzyczne czy Baranią Górę.

     Podczas drogi powrotnej kierujemy się na Pawłowice i dalej na Katowice. Na trasie znajdują się dwa obiekty, które reprezentują Szlak Kulinarny „Śląskie Smaki”. Pierwszym z nich jest Restauracja Smak Regionu w Pawłowicach, przy drodze krajowej nr 81, w bezpośrednim sąsiedztwie stacji paliw. Własne domowe receptury, lokalne produkty i wyroby, doskonała kuchnia, rozsądne ceny i niepowtarzalny klimat przyciągają tu licznych klientów. Doceniają oni duży parking i piękny ogród. W menu „Śląskie Smaki” polecamy: hekele, czy schab po sztygarsku. Drugim obiektem jest Zajazd Kasztelański w Orzeszu, wprawdzie musimy zjechać nieco z głównej trasy, ale przy okazji mamy okazję zobaczyć to urokliwe miasto. W zajeździe, który funkcjonuje, jako Dom Śląskiej Kultury, oprócz spróbowania znakomitych dań kuchni śląskiej można wziąć udział w wielu imprezach otwartych propagujących śląską gwarę i zwyczaje. Dbałość o tradycję widać również w stylizowanym wnętrzu lokalu. W menu „Śląskie Smaki” polecamy: śląskie hekele, krupniok, żymlok lub zupę chrzanową z wkładką.

     Nasza wyprawę kończymy na katowickim Osiedlu Giszowiec. Osiedle to składa się z zespołu domków jednorodzinnych z ogródkami. Giszowiec, jako pierwszy w Polsce realizuje ideę angielskiego miasta-ogrodu. Charakterystyczna architektura Giszowca była tłem wielu filmów fabularnych, została wykorzystana m.in. w „Paciorkach jednego różańca” Kazimierza Kuca. Osiedle Giszowiec znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

                     

                        Jastrzębie-Zdrój, Kosciół Św. Barbary i Józefa, fot. T. Gębuś

 

                          Ustroń, widok z Równicy na Wielką Czantorię, fot. T. Gębuś

 

                    

                                              Cieszyn, Rynek, fot. T. Gębuś

 

                                        Katowice, Giszowiec, fot. T. Gębuś

 

TRASA 5: Bielsko-Biała – Żywiec – wzdłuż Jeziora Żywieckiego – Międzybrodzie Żywieckie – Góra Żar – Międzybrodzie Bialskie – Przełęcz Przegibek i Straconka – Bielsko-Biała

 


      Kolejna trasa należy do tych bardziej popularnych i lubianych, głównie ze względu na walory krajobrazowe i dużą liczbę zakrętów. Nie brakuje na niej też prostych odcinków. Tym razem miejscem początkowym naszej wyprawy motocyklowej będzie Bielsko-Biała – żartobliwie… miejsce narodzin Reksia oraz Bolka i Lolka, historycznie jednak… ośrodek ten powstał w 1951 roku, z połączenia dwóch miejscowości - Bielska i Białej, leżących na przeciwległych brzegach rzeki Białej. Tu przeplata się historia z teraźniejszością, dawne zakątki, stoją obok nowoczesnych rozwiązań architektonicznych. Na pewno warto zatrzymać się przy Zamku w centrum miasta - to najstarsza i największa zabytkowa budowla Bielska, pochodząca z XIV wieku, która przez następne stulecia była stopniowo rozbudowywana. Jest to zamek typu miejskiego, a w chwili obecnej z zamku mieści się Muzeum. Niedaleko zamku znajduje się gmach poczty z charakterystyczną kopułą, a obok Teatr Polski. To kulturalna wizytówka miasta - według projektu wiedeńskiego architekta - Emila von Förstera. Dzięki takim postaciom i takim budynkom, miasto często nazywane jest „małym Wiedniem”.

    Ruszamy jednak w dalsza drogę i pokonując kolejne kilometry, zbliżamy się do Żywca. Koniecznie trzeba odwiedzić Muzeum Browaru Żywiec, który został wpisany na listę Szlaku Zabytków Techniki. Mamy tam okazję zobaczyć imponującą i ciekawą ekspozycję związaną z historią piwowarstwa i... historią marketingu piwa. Nie wszyscy słyszeli o tym, że w latach przedwojennych pracownicy otrzymywali tygodniową premię w piwie, odbieraną za specjalną walutę zakładową. Oczywiście… piwa nie kosztujemy i ruszamy w dalszą drogę, przez przepięknie położoną miejscowość - Międzybrodzie Żywieckie.

     Zmierzamyna Górę Żar. Jest tam dość długi, ale za to bardzo malowniczy podjazd pod górę. Motocykl możemy zostawić na parkingu i dalej wjechać kolejką linowo-terenową. Wyjeżdżając na Górę Żar, można stwierdzić, że w pewnym miejscu drogi na szczyt, okrągłe przedmioty, położone na jezdni, zaczynają się turlać pod górę, zamiast w dół – zachęcamy do sprawdzenia. Na szczycie Góry Żar (761 m n.p.m.) znajduje się punkt widokowy na Jezioro Międzybrodzkie, utworzone sztucznie przez budowę zapory na rzece Soła i będące główną atrakcją Międzybrodzia oraz ogrodzony zbiornik wodny elektrowni szczytowo-pompowej. Atutem są niewątpliwie piękne widoki, można też przespacerować się ścieżką wzdłuż zbiornika. Kierujemy się pomału w drogę powrotną, w kierunku Bielska-Białej i pokonujemy kolejny etap, czyli Przełęcz Przegibek i dalej Straconkę. Atutami tego odcinka trasy są niewątpliwie dobry asfalt i zakręty, zarówno na podjeździe, jak i na zjeździe. Mkniemy, więc ostrożnie przez Przełęcz Przegibek górską szosą, z Międzybrodzia Bialskiego do Bielska-Białej Straconki. Na szczycie znajduje się parking dla turystów i mały bar, a przy drodze krzyż wzniesiony w 1996 roku przez Związek Inwalidów Wojennych RP, ku pamięci poległych. Po wjeździe do miasta, możemy pozostać w nim, jeśli ktoś ma ochotę lub ruszyć w dalszą drogę, w sobie tylko znanym kierunku.

    Przed tym jednak proponujemy posilić się w lokalu Karczma Rogata - pierwsze wzmianki dotyczące obiektu pochodzą z 1896 roku. Samo otwarcie wyremontowanej karczmy nastąpiło w 2000 roku. W menu „Śląskie Smaki” polecamy: pasztety w trzech odsłonach (Babuni, Dziadunia, Szefa) oraz zupę Rogatą. Lokal jest członkiem Szlaku Kulinarnego „Śląskie Smaki”.

              

                                     Bielsko-Biała, Bolek i Lolek, fot. T. Gębuś

 

                                   Żywiec, Muzeum Browaru Żywiec, fot. T. Gębuś

                                                                    

                          

                                         Bielsko-Biała, Rynek, fot. T. Gębuś  

 

                            Widok z Oczkowa na Jezioro Żywieckie, fot. T. Gębuś

 

TRASA 6: Kobiór – Pszczyna – Goczałkowice-Zdrój – Czechowice-Dziedzice

 


      Na początek trasy wybraliśmy Kobiór nad Jeziorem Paprocańskim i można uznać, iż to trasa dla początkujących motocyklistów. Pamiętać należy, że znajdziemy na niej kawałek porządnej nawierzchni, bez górskich serpentyn, za to z dużą ilością mundurowych oraz innych czynników, lekko utrudniających jazdę. Miejscowość, a właściwie wieś Kobiór powstała, jako niewielka osada na polanie wyrąbanej wśród Puszczy Pszczyńskiej i na początku liczyła tylko 9 gospodarstw. Nazwę miejscowość zawdzięcza prawdopodobnie lokalnej, gwarowej nazwie podbiału, rosnącego na okolicznych łąkach albo pochodzącemu gwary słowu „kowior”, które oznaczało inaczej miejsce podmokłe. Motocyklem ruszamy najpierw w kierunku pięknego Zameczku Myśliwskiego Promnice, zagubionego wśród wspaniałych drzew, nad brzegami urokliwego jeziora. Czas zatrzymał się tutaj w miejscu, pomimo upływu wielu lat budynek zachował swoją pierwotną formę.

     Kolejnym etapem podróży jest Pszczyna, dojedziemy do niej znaną trasą – „Jedynką”, podobnie jak do pozostałych punktów programu. Pszczyna to Perła Górnego Śląska, ze względu na swoja architekturę i Zielone Płuca Śląska, ze względu na wspaniałą przyrodę. Miasto położone jest w malowniczym krajobrazie wśród lasów, niedaleko Jeziora Goczałkowickiego. Z atrakcji watro wymienić na pewno Pałac w Pszczynie – okazały dawny zamek książęcy, otoczony zabytkowym parkiem. Cały kompleks należy do najokazalszych i najwspanialszych zespołów parkowo-pałacowych w Polsce. W pałacu od lat mieści się Muzeum Zamkowe. Do tego trzeba odwiedzić piękny Rynek z kamienicami, Ratuszem i kościołami oraz charakterystycznym układem urokliwych uliczek; Skansen w Pszczynie - Zagroda Wsi Pszczyńskiej, gdzie zwiedzimy najcenniejsze zabytki architektury drewnianej i kultury ludowej na ziemi pszczyńskiej i oczywiście Pokazową Zagrodę Żubrów, na obszarze zabytkowego parku pszczyńskiego, gdzie oprócz tych ogromnych zwierząt zobaczymy jelenie, daniele, sarny oraz ptactwo (np. pawie). Nie lada gratką dla motocyklistów jest letnia impreza cykliczna - Plenerowa Wystawa Pojazdów Zabytkowych organizowana na zamku oraz wystawa czasowa w Stajniach Książęcych w Pszczynie pt. „Polskie Motocykle okresu Międzywojennego”.

     Dla głodnych i zmęczonych w Pszczynie polecamy, aż 4 lokale które znajdują się na Szlaku Kulinarnym "Śląskie Smaki": Restauracja Zacisze - idealne miejsce na odpoczynek w podróży. Oprócz wyśmienitej kuchni śląskiej i polskiej, można skosztować różnorodnych sałatek oraz zamówić pyszną, włoską kawę. W menu „Śląskie Smaki” polecamy: galert śląski i sandacza w sosie ziołowym; Restauracja Frykówka – w swoim menu poleca doskonałą kuchnię śląską, staropolską i włoską oraz szeroki wybór win z całego świata. W menu „Śląskie Smaki” polecamy: żurek w bochnie chleba z grzybami leśnymi, zbieranymi o jesiennym poranku i żebro Adama, podane w otoczeniu kapusty zasmażanej z dodatki; Warownia Pszczyńskich Rycerzy – średniowieczny wystrój, atmosfera dawnej Pszczyny - wszystko to czeka w jedynym takim miejscu w województwie śląskim. W menu „Śląskie Smaki” polecamy: podpłomyk z ziołami, cebulą i kwaśną śmietaną i chrzanicę serwowaną z pieczonymi kartofelkami i wiejskim jajem; Restauracja Kameralna - smak tradycji w nowoczesnej formie, produkty regionalne, wytwarzane naturalnymi metodami mocno związane z kulturą Śląska. W menu „Śląskie Smaki” polecamy: żur śląski/kiełbasa/jajko i jelenia/grilowaną sałatę/palone masło/puree ziemniaczane/ sos/ podgrzybki.

     Dalej „Jedynka” prowadzi nas do miejscowości Goczałkowice-Zdrój. To uzdrowisko położone w dolinie górnej Wisły nad Jeziorem Goczałkowickim. Od południowego wschodu Goczałkowice otaczają pasma Beskidów, a od północy Lasy Pszczyńskie. Ogrody Kapias stanowią jedną z największych atrakcji turystycznych. Założone zostaływ 1979 roku przez Bronisław Kapiasa, który zaczął sadzić na tym terenie rośliny, chcąc podzielić się swoją pasją z innymi. Ogrody dzielą się na dwie części: starą i nową. Na terenie Ogrodu Starego znajdują się liczne zaułki i zakamarki, a zwiedzający mogą zapoznać się z architekturą ogrodową. Ogród Nowy natomiast podzielony jest na obszary tematyczne:. Wrzosowisko, Ogród Wiejski, Nad Stawem, Ogród Angielski oraz Ogród Zachodzącego Słońca. Wstęp do Ogrodów jest bezpłatny. Nie można zapomnieć również o rozległym Jeziorze Goczałkowickim – to miejsce rekreacyjne dla okolicznych mieszkańców, a poza tym miejsce lęgowe wielu gatunków ptaków - niezwykłe bogactwo fauny i flory. Naturalne warunki lecznicze oraz dobra infrastruktura pozwoliły na utworzenie w Goczałkowicach-Zdroju jednego z najnowocześniejszych centrów uzdrowiskowych.

      Stamtąd już niedaleko do Czechowic-Dziedzic, gdzie koniecznie trzeba zobaczyć Pałac Kotulińskich – z XVIII wieku, unikalny obiekt wybudowany w stylu rokoko, zaliczany do najważniejszych na historycznym Śląsku Cieszyńskim założeń rezydencjonalnych. Obok pałacu znajduje się Park Krajobrazowy, spichlerz, stajnia i budynek ogrodowy. A na zakończenie podróży warto odwiedzić późnobarokowy Kościół Św. Katarzyny z wieżą. Ciekawostką są dwa pomniki przyrody przy plebanii, to dwa dęby o obwodach 460 i 350 cm. Po odpoczynku w cieniu wielkich drzew, wracamy „Jedynką” w drogę powrotną.

               

                       Pszczyna, Skansen - Zagroda Wsi Pszczyńskiej, fot. T. Gębuś  

 

                                           Jezioro Goczałkowickie, fot. T. Gębuś

                                                               

        

                                Kobiór, Zameczek Myśliwski Promnice, fot. T. Gębuś

 

                                 Pszczyna, Pokazowa Zagroda Żubrów, fot. T. Gębuś

 

Życzymy Wam wielu niezapomnianych tras i szczęśliwych powrotów do domu…

SZEROKIEJ DROGI!

TEKST: Agnieszka Łach

 


Wirtualne spacery

Kalendarz wydarzeń

Wyszukiwarka wydarzeń