News

Update date: 8 July 2014
Studnie, bunkry i mogiły, czyli tajemnice Arboretum Bramy Morawskiej

Arboretum Bramy Morawskiej w Raciborzu kryje w sobie mnóstwo niespodzianek. Podczas wakacyjnego spaceru po lesie możecie nie tylko odwiedzić mini-zoo lub poszukać wyjątkowych okazów roślinnych, ale też natknąć się na urokliwe zakątki, które kryją w sobie ciekawe historie…

Idąc w las odetchnąć można w chłodzie studni książęcych, które dostarczały wodę do miasta i do Browaru oraz do 1962 roku do osiedla w Oborze. Woda była tu pobierana już w XVI wieku, kiedy pojawiły się pierwsze zapiski na temat Browaru w Raciborzu. – Pod względem przydatności do produkcji piwa nasza woda jest druga w kraju po żywieckiej – mówi dyrektor Arboretum Hubert Kretek. W tej chwili woda zasila staw rybacki i wpada do Odry. Nieopodal tej studni znajdował się kiedyś bunkier przemytniczy z okresu II wojny światowej. Większość umocnień znajduje się w Oddziale Piątym, poza Arboretum za torem kolejowym.

Kolejna studnia jest umiejscowiona nad ciekiem paprociowym. Wybudowana w 1941 dostarczała wodę do starej restauracji „Obora” i później do leśniczówki. Jednak badania wykazała, ze woda ze względu na dużą zawartość manganu jest niezdatna do spożycia. Obecnie zasila staw Cienisty i staw Żabi. Rewitalizacja studni była dofinansowana przez WFOŚiGW w Katowicach.

Kręte ścieżki lasu kryją w sobie również mogiły: w jednej z nich pochowany jest syn leśniczego Rabigera, zastrzelonego w 1921 przez kłusownika. Oprócz tego grobu, natkniecie się tu na 2 mogiły żołnierzy: oficera radzieckiego i francuskiego lotnika, który latał w dywizjonie NORMANDIA ZSRR i został zestrzelony nad Raciborzem. W 1982 roku wykopano szczątki samolotu. Część uzbrojenia została zabrana przez wojsko, reszta została oddana na złom.


Search